16.05.05 // Moja pasja :)))

Zazwyczaj pasje mają swoje korzenie głęboko w dzieciństwie.
Tak też jest z moją pasją :)))

Do szóstego roku życia byłam jedynaczką i musiałam sobie
sama wymyślać zabawy. Do moich ulubionych należały :

- Zabawa w indian, gdzie biegałam po całym podwórku i
strzelałam z łuku do wszystkiego co się....nie rusza :P
Czasami budowałam szałas z paru patyków w małym lasku
koło domu i pomieszkiwałam tam razem z mrówkami.

- Zabawa na śmietniku, gdzie z różnych wygrzebanych resztek
"gotowałam" zupy...

Przy okazji podam Wam przepis na zupkę-ohydkę :P
Potrzebne są : prastary, koniecznie śmierdzący słoiczek
kremu Nivea, posiekana trawa i jakieś kwiatki- zdechlaczki,
Słoiczki ze starą musztardą lub chrzanem. Inne świństwa
trudne do zidentyfikowania :PPP
To wszystko trzeba umieścić w garnku - koniecznie zardzewiałym,
lecz bez dziur :P i bardzo dokładnie i energicznie wymieszać :P
Doprawić rzepami ( tymi psimi, najlepiej świeżo ściągniętymi z psiego
ogona ) oraz piaskiem, ziemią .
Podawać na liściach łopianu, udekorować najlepiej ruchliwą
dżdżownicą :PP Smacznego :D

- Zabawa w pocztę, kiedy to sępi się od rodziny kartki pocztowe, stare listy,
przedmioty przypominające pieczątki. Miałam też taką świetną torbę, która
do złudzenia przypominała torbę listonosza.
Najpierw roznosiłam pluszaki po całym domu.
Przychodził sobie pluszak do mnie, kupował znaczki, pisał listy, wysyłał a potem
ja, piekielnie dumna, roznosiłam je innym pluszakom :)

- Zabawa w kierowcę autobusu :) Fajna zabawa - miałam autobus ( rower), którym
rozwoziłam ludzi do pracy :)

- Zabawa w sklep, gdzie miałam sporo różnych przedmiotów, które kupowali
wyimaginowani klienci :) Inna wersją tej zabawy była zabawa w trafikę czyli
sklep z papierosami na górce, gdzie rosły cudowne, soczyste trawy :D

Ehh.....jak miło jest wracać do tych wszystkich zabaw.....

Ja wracam do większości z nich codziennie :)

Sprzedaję różne przedmioty na aukcjach w Allegro :)

Najpierw wystawiam taką rzecz ( np. ciuch ) na aukcji, na której ktoś ją kupuje
( jak dobrze pójdzie ). Jak sprzedaję ciuchy, korzystam z mojego niezastąpionego
manekina kupionego kiedyś za grosze na aukcji.
Po zakończeniu aukcji wysyłam list do klienta z instrukcją, gdzie ma przelać pieniądze
za towar. Po ich otrzymaniu pakuję ciuch do koperty bąbelkowej ( kupione na aukcji )
( jak ja je uwielbiam.....:P) razem z liścikiem i bonusiątkiem ( z doświadczenia wiem,
że ludzie w większości lubią dostawać listy i cieszą ich małe niespodzianki )
Potem lecę na pocztę, żeby przesyłka dotarła już na drugi dzień :)
Po udanej transakcji wystawiamy sobie komentarze :) Mam ich już przeszło 800
( od przeszło 800 różnych allegrowiczów ) i czuję się spełniona i szczęśliwa :)

Robię to, co uwielbiam....sprzedaję, sprawiam ludziom przyjemność, pakuję, adresuję,
pieczątkuję moją ukochaną pieczątką ( oczywiście kupioną również na aukcji :P).....

Przy okazji wystawiania aukcji - poznaję język html i staram się robić aukcje miłe
dla oka :) ciągle coś w nich zmieniam, dopieszczam - uwielbiam to :)

Aukcje aukcjami, ale Allegro to nie tylko one.....
Dzięki niemu poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi, których część znam już
osobiście, a we wrześniu ( na Spotkaniu Allegro ) poznam ich jeszcze więcej :))
Tam poznałam moją największą miłość - mojego Misiunia :)
Często buszuję sobie po tamtejszych forach i wiem, że w razie problemów
zawsze mogę liczyć na czyjąś pomoc :)

No i tyle o mojej pasji, o której mogłabym pisać godzinami :)

Przepraszam, że tak strasznie dużo napisałam i pewnie już śpicie, ale
tak to jest z pasjonatami...he he :P

Miłego dnia :):):):)


komentarzy [15] 

23.05.05 08:36, Pulpecja * Dudzinka // :)))
Jak córka była młodsza to poświęciłam jedną szafę na sklep ( jeszcze mieszkałyśmy u rodziców, było sporo miejsca na zabawę ) w tej szafie zebrałyśmy wszystkie zabawki i córka je sprzedawała całej rodzinie :)Nie mam więcej pomysłów na razie... :)Pozdrawiam

22.05.05 16:18, Andzia
no musze ci powiedziec ze naprawde niezle zabawy mialas! podaj jeszcze kilka bo ja jako przyszly pedagog moze kilka zastosuje i podopowiem swoim przsyzlym szkrabom??? ale niezle naprawde:) bardzo fajny blog:)
20.05.05 12:59, monia // no tak :)
blok czekoladowy powiadasz...hmm teraz już wszystko jasne przez żołądek do serca :)
20.05.05 12:48, usherka1981  // dzieki za pomysł
wiesz teraz tez dołączam lisciki z podziekowaniem moim klientkom są bardoz zadowolone. a przent to przewaznie dodaje probke perfum z ktorych bardzo sie ciesza to miłe jak klientki są zadowolone i wracają do ciebie

19.05.05 11:20, Pulpecja * Dudzinka  // :)))
Rainko - dla Ciebie też kiedyś się coś znajdzie - bądź cierpliwa :P nie moja wina, że nie jestem w Twoim malutkim rozmiarze :P Moni - zaczęło się od tego, że Miś kupił u mnie blok czekoladowy i ....bilety PKP z dziurką :D Blok był magiczny, bilety też i t
19.05.05 09:33, monia // hi hi hi:)
to prawie jakbyś tego swojego Miśka na Allegro kupiła :)
19.05.05 09:26, rainka73  // DUDZINKA:)))))))))
No no, widzę, że mamay podobną pasję ... tylko, że moja jest natury "czyścicielskiej" - muszę się pozbyć ubranek co mi w szafie zalegają. Ale Dudzia vel Pulpecja rzeczywiście ma bzika i robi fajne stronki i fajne ma ubranka tylko... nie dla mnie :( Ale

17.05.05 11:12, Pulpecja * Dudzinka // Bardzo mi miło :))
Nie sądziłam, że ktokolwiek przeczyta moje wypociny do końca :)Jakbyście chciały to zawsze możecie skrobnąć cosik w GG 4420236 :) Pozdrawiam :)))
17.05.05 10:29, laothoe  // witaj!!! moze masz ochote poznac jeszcze kogos?
hej. nie wiem jak masz na imie, ale ten wpis wyjatkowo przypadl mi do gustu. jest swietny. lekko sie czyta, jest ciekawy, z elementami humoru i jak na prawdziwa powiesc przystalo z nutka melancholi i szczypta milosci na koncu :-) swietne. jesli masz och
17.05.05 10:07, usherka1981 // allegro
właśnie tkaie osoby powinny byc na allegro za to masz moją nominację
17.05.05 09:02, usherka1981  // ALLEGRO
JA TEŻ SPRZEDAJĘ NA ALLEGRO. MÓJ POKÓJ A RACZJE MAGAZY (POKÓJ PO STARSZEJ SIOSTRZE, KTÓRA SIE WYPROWADZIĄŁ ZOSTŁĄA ZAMIENIONA W SKLEP INTERNETOWY.) MOJE MIEJSCE PRACY WYGLĄDA PODOBNIE. TYLKO ZAMIAST KOPERT MAM WIELKIE I MAŁE PUDEŁKA. A ZAMIAST MANEKINÓW Z

17.05.05 00:22, Alenka // Czekam już na nowości...
zachęcająco piszesz, miło się czyta... i doskonale znam te Twje dziecinne zabawy. Sama do dziś jestem jedynaczką i owszem masz rację trzeba było się jakoś samemu ratowac przed nudą. ;) JA uwielbiałam ponadto taplać się w ciepłym błotku, a wszelki "trawias

16.05.05 15:31, Pulpecja * Dudzinka  // :))))
"allegrowanie" jest bardzo proste i każdy może się w nim połapać :)) Ja na początku też od razu się nie zarejestrowałam, myślałam, że coś będę musiała płacić a nie miałam konta w banku, potem przypadkiem przeczytałam o aukcjach charytatywnych Rychty w Mag
16.05.05 15:13, Kobieta34  // :)
ja nie umiem kupowac na Allegro.. to czarna magia dla mnie:) podoba mi sie bardzo twój fotoblog.. chociaz na widok prezentowanych kanapek i innych pysznosci zgłodniałam okropnie :)
16.05.05 11:19, ajrisz  // super!
Ja od czasu do czasu kupuję na Allegro i dla mnie byłabyś SUPER sprzedawcą, od razu :) Wow... naprawdę ważne jest nie tylko to, CO się robi, ale przede wszystkim JAK i z jakim nastawieniem... Duży duży plus dla Ciebie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz