Dni otwarte...
Co u mnie ?
Czas leci jak opętany.
W pracy nadal mnóstwo pracy.
Zmieniłam sobie godziny pracy i dzięki temu
mam 2 dni wolnego w tygodniu. (co drugi dzień).
Super nie ?
W weekend pojechaliśmy do Karwicy, na działkę do Rodziny.
Fajnie było - grill, ognisko, spacery, rozgwieżdżone niebo...
Dzisiaj się wściekłam.
Jakiś debil narzygał nam do papirusa na klatce schodowej.
Nadszedł czas na jego ewakuację.
Zawieziemy go do Dziadków, bo u nas by się nie zmieścił. Jest ogromny.
Wyższy ode mnie...
---
O konkursie nie zapomniałam - od dłuższego czasu w konkursowej
notce widnieje dopisek :) Został przełożony do końca wakacji :)
Nadal czekam na Wasze zdjęcia :)
-----
Jestem pracoholiczką.
Od poniedziałku mam urlop, ale i w niedzielę, i w poniedziałek
przyszłam do pracy ponadrabiać zaległości, których nie znoszę...
Co gorsza... ja po prostu lubię tę pracę...
Od wczoraj siedzę u Rodziców. Pojechałam po Becię.
Nareszcie... stęskniłam się za nią.
I w ogóle... ehhh... no nieważne...
Do Warszawy wracam w piątek. Chcę wrócić na tyle
wcześniej, żeby zdążyć przed południem wystroić
klub na kolejne dni otwarte.
Tym razem tematem przewodnim naszych weekendowych
imprez będzie koszykówka.
:)
Czas leci jak opętany.
W pracy nadal mnóstwo pracy.
Zmieniłam sobie godziny pracy i dzięki temu
mam 2 dni wolnego w tygodniu. (co drugi dzień).
Super nie ?
W weekend pojechaliśmy do Karwicy, na działkę do Rodziny.
Fajnie było - grill, ognisko, spacery, rozgwieżdżone niebo...
Dzisiaj się wściekłam.
Jakiś debil narzygał nam do papirusa na klatce schodowej.
Nadszedł czas na jego ewakuację.
Zawieziemy go do Dziadków, bo u nas by się nie zmieścił. Jest ogromny.
Wyższy ode mnie...
---
O konkursie nie zapomniałam - od dłuższego czasu w konkursowej
notce widnieje dopisek :) Został przełożony do końca wakacji :)
Nadal czekam na Wasze zdjęcia :)
-----
Jestem pracoholiczką.
Od poniedziałku mam urlop, ale i w niedzielę, i w poniedziałek
przyszłam do pracy ponadrabiać zaległości, których nie znoszę...
Co gorsza... ja po prostu lubię tę pracę...
Od wczoraj siedzę u Rodziców. Pojechałam po Becię.
Nareszcie... stęskniłam się za nią.
I w ogóle... ehhh... no nieważne...
Do Warszawy wracam w piątek. Chcę wrócić na tyle
wcześniej, żeby zdążyć przed południem wystroić
klub na kolejne dni otwarte.
Tym razem tematem przewodnim naszych weekendowych
imprez będzie koszykówka.
:)
30.08.09 04:23, Maślak
Hm... zapomnij o gwarancji skoro wrzucasz piłki do kieliszków :D! Swoją drogą, gdyby pióra zastąpić czymś "mocniejszym" ? .. . Byłby drink sportowy !:P Kurcze ... chyba się wezmę za "treningi" ;P Acha, masz "krechę", że nie powiedziałaś, że chodzi o koszykówkę! Te drugie "martinówki" które miałem (na nóżce) bardziej by pasowały !!! Z tą piłeczką wyglądałyby jak kosz !!! Normalnie tylko "pasy z Ciebie drzeć " :(... Następnym razem Cię przypilnuję ! :)...
Hm... zapomnij o gwarancji skoro wrzucasz piłki do kieliszków :D! Swoją drogą, gdyby pióra zastąpić czymś "mocniejszym" ? .. . Byłby drink sportowy !:P Kurcze ... chyba się wezmę za "treningi" ;P Acha, masz "krechę", że nie powiedziałaś, że chodzi o koszykówkę! Te drugie "martinówki" które miałem (na nóżce) bardziej by pasowały !!! Z tą piłeczką wyglądałyby jak kosz !!! Normalnie tylko "pasy z Ciebie drzeć " :(... Następnym razem Cię przypilnuję ! :)...
29.08.09 20:28, KiniaM
// .
Czyżby ujawnił się we mnie skrywany daltonizm czy cuś ? ja widzę żółte piórka .... no może i odcień taki wściekły trochę :P
// . Czyżby ujawnił się we mnie skrywany daltonizm czy cuś ? ja widzę żółte piórka .... no może i odcień taki wściekły trochę :P
29.08.09 18:39, cztery-lapy
Ha, ha, Ty kondomie :D. Zboczuch, to i w niewinnym leżaczku dopatrzy sie niecności :))))))))) Ja za to nie mogę niczego sie dopatrzyć w tych zielonych glutach w naczynku do martini zwieńczonym piłka do kosza. Co to ma być???? ;) A jak się udał weekend Karaibski? Nie było żadnych zdjęć dekoracji? Ja w pracy też zasuwam, jak dzika. We wtorek dzieci, a sale nie gotowe, tragedia. Lakiery na podłogach muszą schnąć, a my robimy w międzyczasie co się da. Przypomina to pracę mrówek przy wieeeeeeelkim kopcu z igieł. Ale powoli, powoli...podołamy. Buziaki :*
Ha, ha, Ty kondomie :D. Zboczuch, to i w niewinnym leżaczku dopatrzy sie niecności :))))))))) Ja za to nie mogę niczego sie dopatrzyć w tych zielonych glutach w naczynku do martini zwieńczonym piłka do kosza. Co to ma być???? ;) A jak się udał weekend Karaibski? Nie było żadnych zdjęć dekoracji? Ja w pracy też zasuwam, jak dzika. We wtorek dzieci, a sale nie gotowe, tragedia. Lakiery na podłogach muszą schnąć, a my robimy w międzyczasie co się da. Przypomina to pracę mrówek przy wieeeeeeelkim kopcu z igieł. Ale powoli, powoli...podołamy. Buziaki :*
29.08.09 17:17, KiniaM
// .
Super, zamieściłaś fotki !! Jednak pokusiłaś sie o małą foto relację :) Zajebiaszczy efekt tych MArtiniaków od Jakubka. Rzeczywiście , żółte piórka dodają smaczku. Chciałam tego mini-kosza zamówi Matiemu ale już skończyła się aukcja ...
// . Super, zamieściłaś fotki !! Jednak pokusiłaś sie o małą foto relację :) Zajebiaszczy efekt tych MArtiniaków od Jakubka. Rzeczywiście , żółte piórka dodają smaczku. Chciałam tego mini-kosza zamówi Matiemu ale już skończyła się aukcja ...
28.08.09 18:45, cztery-lapy
Dzięki Łobuzico, zawsze mnie zaskoczysz :) A kartka dla 18-stki jest boska :)))
Dzięki Łobuzico, zawsze mnie zaskoczysz :) A kartka dla 18-stki jest boska :)))
23.08.09 23:49, KiniaM
// .
Sieeeeeeeeeeeeeeeeee ma ! A ja myślę o tym prezencie ... oj po coś sie wygadała ? ?
// . Sieeeeeeeeeeeeeeeeee ma ! A ja myślę o tym prezencie ... oj po coś sie wygadała ? ?
23.08.09 21:25, cztery-lapy
Biedny papirus, mam nadzieję, że go uratowałaś z opresji pomimo ekstremalności zadania. Zresztą nie zawiozłabyś obrzygańca babci. A ludzie to są chamidła. czyli moje zdjęcie z Tobą i papirusem (u mnie w notce), to ostatnie z jego pobytu u Ciebie, czyli archiwalne. Buziaki kochana :*
Biedny papirus, mam nadzieję, że go uratowałaś z opresji pomimo ekstremalności zadania. Zresztą nie zawiozłabyś obrzygańca babci. A ludzie to są chamidła. czyli moje zdjęcie z Tobą i papirusem (u mnie w notce), to ostatnie z jego pobytu u Ciebie, czyli archiwalne. Buziaki kochana :*
18.08.09 11:56, *Misialinka*
// //
bardzo ladne zdjecia ;) niezly pomysl z tymi godzinami w pracy ;)
// // bardzo ladne zdjecia ;) niezly pomysl z tymi godzinami w pracy ;)



komentarzy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz