05.08.09 // Uroczysko Sumowo w Bakałarzewie czyli Pulpi na urlopie :) (środa)

No to zaczynamy :)
Na jeziorze Garbaś
Na jeziorze Garbaś
Nasi
 sąsiedzi
Nasi sąsiedzi
Pierwsza przeszkoda :)
Pierwsza przeszkoda :)
Bywało i tak...
Bywało i tak...
Czasem spotykały nas miłe niespodzianki -  jak ten rząd kaczuszek -
 niestety nie udało mi się zrobić wyraźniejszego zdjęcia.
Czasem spotykały nas miłe niespodziank i - jak ten rząd kaczuszek - niestety nie udało mi się zrobić wyraźniejsze go zdjęcia.
Pozdrowienia od buraka z kajaka :D
Pozdrowienia od buraka z kajaka :D
Jezioro Głębokie
Jezioro Głębokie
Przed Starym Młynem trzeba wysiąść i przenieść kajak nieco 
dalej...
Przed Starym Młynem trzeba wysiąść i przenieść kajak nieco dalej...
Stary Młyn
Stary Młyn
Nareszcie "w domu" czyli nad Sumowem :)
Niekończące się polne drogi... w sumie jechaliśmy dzisiaj nimi 
kilka godzin i wcale się nam czas nie dłużył...
Niekończące się polne drogi... w sumie jechaliśmy dzisiaj nimi kilka godzin i wcale się nam czas nie dłużył...
A to
 już zdjęcia z drogi powrotnej. Mieliśmy zobaczyć mosty w Kiepojciach, 
ale zabłądziliśmy, a się ściemniało, więc postanowiliśmy wracać.
A to już zdjęcia z drogi powrotnej. Mieliśmy zobaczyć mosty w Kiepojciach, ale zabłądziliśm y, a się ściemniało, więc postanowiliś my wracać.
Obejrzeliśmy je z bardzo daleka :D
Obejrzeliśmy je z bardzo daleka :D
Dzisiaj Gospodarz zorganizował nam spływ kajakowy z miejscowości Matłak do jeziora Sumowo.
Płynęliśmy z sąsiadami, ale oni płynęli z małą córeczką i dość szybko straciliśmy ich z oczu.
Trasa bywała miejscami utrudniona przez mielizny i leżące konary drzew, ale ogólnie było super,
choć porządnie się namachaliśmy wiosłami. W sumie przepłynęliśmy ok. 10 km.

Pod wieczór pojechaliśmy pod wieś Stańczyki obejrzeć dwa niezwykłe wiadukty...
Boskie były. Dodatkowo niezwykle urokliwa była trasa krótka według GPS, która
dziesiątkami kilometrów ciągnęła się wąskimi, pustymi, polnymi drogami...
Mmmm... Cudowność :)))

------------------------

Info za Wikipedią

Mosty w Stańczykach (inaczej: Wiadukty w Stańczykach, Wiadukty Północy) elementy nieczynnej infrastruktury linii kolejowej łączącej Gołdap z Żytkiejmami. Czasami nazywane Akweduktami Puszczy Rominckiej, położone w pobliżu wsi Stańczyki w województwie warmińsko-mazurskim, w powiecie gołdapskim, w gminie Dubeninki, na północny zachód od Suwałk, na terenie Suwalszczyzny.

Mosty należą do najwyższych w Polsce. Konstrukcja jest pięcioprzęsłowa, długości 180 m, wysokość do 36,5 m. Pod budowlami przepływa rzeka Błędzianka. Ciekawa historia powstania mostów została stosunkowo niedawno rozwikłana - najpierw wybudowano most południowy (lata 1912-14, ukończony w 1917 r.), a później, w 1918 r. most północny. Obie budowle są względem siebie równoległe, a architektura wyglądem przypominająca rzymskie akwedukty w Pont du Gard. Wiosną 1917 r. rozpoczęto budowę tzw. trzeciego korytarza transportowego z Chojnic przez Czersk, Smętowo, Kwidzyn, Prabuty, Myślice, Morąg, Ornetę, Lidzbark Warmiński, Bartoszyce, Kętrzyn, Węgorzewo, Gołdap, Pobłędzie, Kalwarię do Olity na Litwie. Większość z wymienionych odcinków wówczas już istniała, więc ta ogromna inwestycja sprowadzała się m.in. do poszerzenia nasypów na całej trasie dla drugiego toru. Ponieważ budowa odcinka Botkuny - Pobłędzie do wybuchu I wojny światowej była już dość zaawansowana, więc na tej trasie postanowiono dobudować bliźniacze obiekty mostowe i nowe wiadukty na skrzyżowaniach z drogami kołowymi. Owej gigantycznej inwestycji nie udało się jednak ukończyć do końca I wojny światowej i większość w/w odcinków pozostała jednotorowa. W obliczu nowej sytuacji politycznej nie miała też sensu budowa magistrali na Litwę, więc w latach 20. postanowiono dokończyć budowę linii jako lokalnej trasy jednotorowej długości 35 km od stacji Botkuny, poprzez Dubeninki, Stańczyki, Pobłędzie do Żytkiejm. Tor położono tylko na jednym z mostów i 1 października 1927 r. na całej trasie zaczęły kursować pociągi. Początkowo były to 3 pary pociągów osobowych, później dla licznie odwiedzających te tereny turystów, w soboty i niedziele uruchomiono czwartą parę. W okolice Błędzianki zjeżdżali wtedy również wędkarze, grzybiarze, a zimą także narciarze. Na trasie kursowały też pociągi towarowe przewożące głównie drewno z okolicznych lasów, a w latach 40. również kamienie m.in. do budowy kwatery Hitlera Wilczy Szaniec w Gierłoży. Linia została rozebrana przez oddziały trofiejne Armii Czerwonej w 1945 r.

Konstrukcja mostów jest przedmiotem sporów budowniczych, inżynierów i pasjonatów. Według niektórych źródeł, beton uzbrojono balami drewna zamiast stalą. Obiektywnie trzeba dodać że most południowy zbudowano staranniej, z żelbetu, natomiast most północny, powstały w warunkach wojennych przy pomocy wojsk kolejowych i jeńców rosyjskich, częściowo wypełniono balami drewna.

Do niedawna wykorzystywane były przez entuzjastów sportów ekstremalnych do skoków na bungee. Obecnie teren jest własnością prywatną (za drobną opłatą można go zwiedzić), a skoki zostały zakazane.
Wiadukty wykorzystano w filmie Ryś, którego reżyserem jest Stanisław Tym.



komentarzy [3] Komentuj z głową »
spokojna
10.08.09 21:10, KiniaM // .
Ej no, to Wedukty są , bo tylko pociągi nimi jeździły ... :P ............... Byłam wiosną ubiegłego roku , gdy jeszcze śnieżku trochę na nich było :) Wspaniałe . A w Szwajcarii widziałam takowe i nadal pędziły po nich pociągi :) Szkoda, że z naszych rozkradli tory .....
smutna
06.08.09 22:07, she_ra
Super te wiadukty! Chciałabym je obejrzeć na żywo :) w ogóle fajnie zdjęcia :)
smutna
05.08.09 19:12, she_ra
przyjemne widoczki :) raz w życiu byłam na spływie kajakowym, jakoś hmmm gdyby moim zdaniem było tylko siedzenie i podziwianie okolicy byłabym zadowolona, ale to wiosłowanie..... ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz