01.05.09 // Zabawa w podchody :)

Dzisiaj porządnie zaszalałam :)
Wymyśliłam, że pobawimy się w podchody !

Zabawa wyglądała tak, że wyszłam ok. 12.30 i nakazałam Misiowi i Betce
podążenie moimi śladami w pół godziny po mnie.
Pierwszą informację zostawiłam w skrzynce pocztowej.
Na kartce napisałam, żeby kierowali się w stronę śmietnika. Koło śmietnika
znaleźli strzałkę oraz kolejną karteczkę kierującą do przystanku tramwajowego,
a konkretnie do cukierni, która zawsze tam jest otwarta. Mieli spytać się sprzedawczyni
o list. Tak, tak... ta nieśmiała Pulpi przeszła samą siebie, kupiła 2 małe butelki z wodą,
2 dzienne bilety i poprosiła sprzedawczynię, żeby to wszystko łącznie z listem przekazała
ludziom, którzy o to poproszą, bo bawimy się w podchody :D Żałujcie, że nie widzieliście
jej miny :D W liście kolejna wskazówka kazała udać się tramwajem na Żytnią.
Po wyjściu z tramwaju na Żytniej łatwo można było zauważyć strzałkę na chodniku
z napisem "DO BIURA". Przy wejściu do budynku z moim biurem, Misia i Becię przechwyciła stróżująca tam pani
i przekazała kolejny liścik. Tym razem mieli się udać w stronę kolejnej nitki tramwajowej, która
okazała się mało uczęszczana, więc na przystanku umieściłam kolejną strzałkę i liścik
"PUŚĆ SYGNAŁ". Po otrzymaniu sygnału wysłałam MMSa ze zdjęciem przystanku autobusowego
(Dokładnie to, które widzicie powyżej) oraz instrukcję, że mają przejechać się autobusem do Metra Ratusz.
Jak już byli przy Metrze Ratusz napisałam, żeby wsiedli do metra i pojechali na Młociny.
Kiedy sama tam dotarłam i wysiadłam zamyślona wielce, ponieważ zastanawiałam się co dalej...
o mało mi gały z orbit nie wylazły... Stał tam Misio i Beti !!! Co się okazało ? Postanowili mnie dogonić,
więc za każdym razem kiedy pisali gdzie są, byli dalej niż pisali, więc nie byłam świadoma tego jak bardzo
depczą mi po piętach. Dodatkowo zaryzykowali i w momencie, kiedy mieli czekać na MMSa ze zdjęciem
przystanku autobusowego, oni już byli w drodze do Centrum, więc zaoszczędzili dużo czasu, a ja... się nie spieszyłam
sądząc, że wiem gdzie są... czyli gdzieś z pół godziny za mną :D
Cwaniaczki :)
Zabawa była jednak przednia i czekam na rewanż :)
Ciekawa jestem co Misio wymyśli :)



komentarzy [9] Komentuj z głową »
zajęta
04.05.09 21:57, bdagusia
...boski pomysł:) następnym razem baaaardzo chętnie się przyłączę... :*
zakochana
03.05.09 09:39, FataDiGioia
Zawsze uważałam Cię za szalenie kreatywną osobę. Przy Tobie nie można się nudzić ;))
chora
03.05.09 01:03, malaemka
czadowy pomysl :)) jako dziecko uwielbialam podchody :D w prawdzie w lesie :D ale w miejskiej dzungli chyba jeszcze ciekawiej WOW :) to musi byc seksowne, tak szukac ukochanej osoby np.:) pobawie sie w to z moim mezem :D :D dzieki za inspiracje :*** pozdrawiam
spokojna
02.05.09 23:54, szczęściara1976 // :)
hallloooo
sexy
02.05.09 22:25, clymenia // ,
fantastyczny pomysł jak spędzić wolny dzień:) gratuluje pomysłowości:)
samotna
02.05.09 22:20, Maślak
Okrucieństwo :PP! Na szczęście, jak można przeczytać panowie górą !:) GRATULUJĘ PANIE MISU ! :) Tak trzymać :P!
zakochana
02.05.09 19:03, *tabaque
super wymyśliłaś !:)
zadowolona
02.05.09 18:14, pani_zuczek
phi al super pomysł :D a tak babka to niezla musial miec mine ;p lol
spokojna
02.05.09 09:46, KiniaM // .
Ja wiedziałam, że jesteś crazy ale tym razem przeszłaś samą siebie ! Bravo !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz