04.06.09 // Rozpędzona...

A w moim biurze doszło do ... katastrofy budowlanej.. .
Na 
szczęście mnie przy tym nie było...
Na szczęście mnie przy tym nie było...
Już 
po delikatnym ogarnięciu...
Już po delikatnym ogarnięciu.. .
Z zegarkiem w ręku od rana do nocy.
Zmęczona okrutnie.
Nadmiar pracy w pracy.
Powodzenie w kolagenie.
+ fajna fucha...
Teraz tylko czekać na nadmiar
zarobionych pieniędzy :D
Gorzej, że nie mam czasu na
życie towarzyskie...
Tego mam niedosyt...

-----------------------

Spadł tynk + cegły znad okna.
Strasznie dużo i ciężkie....





komentarzy [6] Komentuj z głową »
09.06.09 20:17, kostka.cukru
cmok! cmok!! cmoooook!!!!!!!!!! :)
zakochana
06.06.09 19:17, *Misialinka* // //
sufit na głowę Ci nie spadł na szczęście ;)
zakochana
06.06.09 01:19, *tabaque
A co to za Apokalipsa była ?
zadowolona
05.06.09 11:22, pani_zuczek
jej co sie stało ? ;)
spokojna
04.06.09 20:02, KiniaM
ŁAdnie ktoś szalał na górze :P . Wklej kota ode mnie na koniec ...
zadowolona
04.06.09 12:02, pani_zuczek
a ty zmienilas prace ? co to za filmik ;p to ten sam kot ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz