Zachwyciła mnie kreacja Żubrówki i kupiłam ją, choć w domu stoi jeszcze pełna butelka :)
Święta spędziłam na Śląsku, Sylwestra w Warszawie w domu.
Nieco odpoczęłam, kręgosłup już mnie nie boli.
Mogę wziąć się porządnie do pracy, choć przyznam, że
chętnie bym jeszcze poleniuchowała, bo wbrew pozorom
niewiele odpoczywałam przez ostatnie dni.
Nawet wczoraj do 18.00 lataliśmy po sklepach...
Ciągle na wszystko brakuje czasu. Macie jakiś sposób na zwolnienie
tempa przy jednoczesnym niezaniedbywaniu ważnych spraw ? :)
Fotek na razie nie mam. Nie robiłam. Aparat został w pracy.
Kilka razy pocykałam sobie komórką, ale jakość jest na tyle nieciekawa,
że chyba ich nie pokażę... :)
Szczęścia w 2008 roku życzę :)
Nieco odpoczęłam, kręgosłup już mnie nie boli.
Mogę wziąć się porządnie do pracy, choć przyznam, że
chętnie bym jeszcze poleniuchowała, bo wbrew pozorom
niewiele odpoczywałam przez ostatnie dni.
Nawet wczoraj do 18.00 lataliśmy po sklepach...
Ciągle na wszystko brakuje czasu. Macie jakiś sposób na zwolnienie
tempa przy jednoczesnym niezaniedbywaniu ważnych spraw ? :)
Fotek na razie nie mam. Nie robiłam. Aparat został w pracy.
Kilka razy pocykałam sobie komórką, ale jakość jest na tyle nieciekawa,
że chyba ich nie pokażę... :)
Szczęścia w 2008 roku życzę :)
06.01.08 19:57, cztery-lapy
cześć PUUUUUUULPIIIIIII !!!!!! :)))) Też sie zachwyciłam żubrówką w żubranku i kupiłam ją Missiowi jako jeden z mikołajowych prezentów. A dzisiaj utopiłam aparat w zaspie, jak się zepsuje to się w dupę ugryzę!!!!
cześć PUUUUUUULPIIIIIII !!!!!! :)))) Też sie zachwyciłam żubrówką w żubranku i kupiłam ją Missiowi jako jeden z mikołajowych prezentów. A dzisiaj utopiłam aparat w zaspie, jak się zepsuje to się w dupę ugryzę!!!!


komentarzy

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz