Dużo prezentów udało się nam z Misiem przygotować dla bliskich (na focie jest tylko ich część)
Co się działo przez ostatnie dni przed świętami ?
To było CZYSTE SZALEŃSTWO !!!
Praca - kolagen - przygotowania - sprzątanie - pakowanie - podróż.
Dużo się działo. Latałam jak kot z pęcherzem.
Zarabiałam pieniądze.
Przez to, że zatrzymały mnie interesy - nie pojechałam
do Rodziny w niedzielę. Miałam nawet kupione bilety dla siebie
i Beci (Wigilię spędzałam z dala od Misia, który dołączyć miał 1 dnia świąt),
ale musiałam je oddać. Zapadła kolejna decyzja o wyjeździe we wtorek.
Odpicowałam Misiowi mieszkanie, postawiłam choinkę, dopięłam
na ostatni guzik ostatnie sprawy i obładowane bagażami pojechałyśmy
z Becią na Dworzec Zachodni na autobus. (Inter City okazał się zbyt drogi
w dni robocze). Szok przeżyłam podczas kupowania biletu kiedy to okazało
się, że autobus z Warszawy do Cieszyna przez Żory jeździ tylko od piątku
do poniedziałku !!! Od conajmniej 6 lat jeździł codziennie i zawsze był pełen
pasażerów... Zawróciłyśmy.
Kolejne podejście - środa.
Tym razem Tanie Linie Kolejowe.
10.25 odjazd. Na pół godziny przed odjazdem okazało się, że w kasie
nie ma już biletów i trzeba próbować u konduktora.
No dobra. Wsiadłyśmy, a raczej wcisnęłyśmy się w ten tłok.
Kunduktora ni widu, ni słychu.
Beci zrobiło się słabo. Na szczęście stałyśmy obok WC, bo
Betkę zemdliło i musiała szybko z niego skorzystać.
W tym tłoku, duchocie i na stojąco dojechałyśmy do Katowic po ok. 3 godzinach...
na gapę... no cóż... trochę mi głupio, ale co zrobić :)
Zaoszczędziłyśmy prawie 90 zł.
Potem jeszcze kolejna godzina stania w autobusie i taksówka
do domu...
Ufff...
Dzisiaj czekało mnie sprzątanie, zakupy, superowa Wigilia :)
Fajnie :)
Wesołych Świąt - zmęczeni => odpocznijcie,
smutni => rozweselcie się
a poza tym duuuuużo zdrowia Wam życzę
i umiaru w pochłanianiu świątecznego żarełka :)
To było CZYSTE SZALEŃSTWO !!!
Praca - kolagen - przygotowania - sprzątanie - pakowanie - podróż.
Dużo się działo. Latałam jak kot z pęcherzem.
Zarabiałam pieniądze.
Przez to, że zatrzymały mnie interesy - nie pojechałam
do Rodziny w niedzielę. Miałam nawet kupione bilety dla siebie
i Beci (Wigilię spędzałam z dala od Misia, który dołączyć miał 1 dnia świąt),
ale musiałam je oddać. Zapadła kolejna decyzja o wyjeździe we wtorek.
Odpicowałam Misiowi mieszkanie, postawiłam choinkę, dopięłam
na ostatni guzik ostatnie sprawy i obładowane bagażami pojechałyśmy
z Becią na Dworzec Zachodni na autobus. (Inter City okazał się zbyt drogi
w dni robocze). Szok przeżyłam podczas kupowania biletu kiedy to okazało
się, że autobus z Warszawy do Cieszyna przez Żory jeździ tylko od piątku
do poniedziałku !!! Od conajmniej 6 lat jeździł codziennie i zawsze był pełen
pasażerów... Zawróciłyśmy.
Kolejne podejście - środa.
Tym razem Tanie Linie Kolejowe.
10.25 odjazd. Na pół godziny przed odjazdem okazało się, że w kasie
nie ma już biletów i trzeba próbować u konduktora.
No dobra. Wsiadłyśmy, a raczej wcisnęłyśmy się w ten tłok.
Kunduktora ni widu, ni słychu.
Beci zrobiło się słabo. Na szczęście stałyśmy obok WC, bo
Betkę zemdliło i musiała szybko z niego skorzystać.
W tym tłoku, duchocie i na stojąco dojechałyśmy do Katowic po ok. 3 godzinach...
na gapę... no cóż... trochę mi głupio, ale co zrobić :)
Zaoszczędziłyśmy prawie 90 zł.
Potem jeszcze kolejna godzina stania w autobusie i taksówka
do domu...
Ufff...
Dzisiaj czekało mnie sprzątanie, zakupy, superowa Wigilia :)
Fajnie :)
Wesołych Świąt - zmęczeni => odpocznijcie,
smutni => rozweselcie się
a poza tym duuuuużo zdrowia Wam życzę
i umiaru w pochłanianiu świątecznego żarełka :)
27.12.09 17:13, Maślak
A ja nigdy nie zrozumiem jak można nie sprawdzić odjazdu autobusu przed taką trasą ! :) Oj Szczurko :D... Taki spec od internetu nie sprawdził wcześniej rozkładu jazdy ?:) I jeszcze raz dziękuję za piękne, niczem nie zasłużone prezenty !!! Wzruszenie pisać dalej nie pozwala ;) ... Prędzej rózgi bym się od Ciebie spodziewał :D!
A ja nigdy nie zrozumiem jak można nie sprawdzić odjazdu autobusu przed taką trasą ! :) Oj Szczurko :D... Taki spec od internetu nie sprawdził wcześniej rozkładu jazdy ?:) I jeszcze raz dziękuję za piękne, niczem nie zasłużone prezenty !!! Wzruszenie pisać dalej nie pozwala ;) ... Prędzej rózgi bym się od Ciebie spodziewał :D!
25.12.09 18:32, cztery-lapy
Notka obecna- podróże to masakra. I pomyśleć, że kiedyś uwielbiałam jazdę pociągiem. Teraz każda dalsza podróż przyprawia mnie o dreszcze. Doceń zatem poświęcenie podróży do Warszawy w wiadomym celu :) A teraz zajrzę na pocztę i wreszcie przeczytam maila od Ciebie, wybacz, że dopiero teraz. I buuuuuuuuuuuziol świąteczny.
Notka obecna- podróże to masakra. I pomyśleć, że kiedyś uwielbiałam jazdę pociągiem. Teraz każda dalsza podróż przyprawia mnie o dreszcze. Doceń zatem poświęcenie podróży do Warszawy w wiadomym celu :) A teraz zajrzę na pocztę i wreszcie przeczytam maila od Ciebie, wybacz, że dopiero teraz. I buuuuuuuuuuuziol świąteczny.
25.12.09 18:28, cztery-lapy
Druga notka- brunetta, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, kobieta zmienną jest istotą, a ta pomroczność na Twej głowie Cię uszlachetnia.
Druga notka- brunetta, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, kobieta zmienną jest istotą, a ta pomroczność na Twej głowie Cię uszlachetnia.
25.12.09 18:24, cztery-lapy
czytam zaległe wpisy- siedziba niemiecka w budynku biura? Teraz wiem dlaczego nie chciałam nocować tam sama. czułam przez skórę, te poniemieckie duszydła.
czytam zaległe wpisy- siedziba niemiecka w budynku biura? Teraz wiem dlaczego nie chciałam nocować tam sama. czułam przez skórę, te poniemieckie duszydła.


komentarzy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz