http://rspw. pl
Dzisiaj Wam opiszę jaką Misiowi zrobiłam niespodziankę urodzinową
z okazji 40-lecia jego żywota :D
Wyglądało to tak :
Załatwiłam Misiowi półgodzinną przewózkę Subaru Impreza z kierowcą rajdowym - Piotrem
Wróblewskim. Misiek po cichu marzył sobie właśnie o Subaru Imprezie i stąd ten pomysł.
Nie od razu dowiedział się o moim prezencie. Stało się to dosłownie na 3 min przed
przewózką :D W drodze na lotnisko, gdzie odbyła się przewózka, Misio był przekonany, że
jedziemy z kolagenem dla klienta. Nawet widok Subaru nie wzbudził w nim podejrzeń :D
Dopiero jak już trzeba było wysiąść i przywitać się z Panem Piotrem rzekłam mniej więcej
tak : "A teraz Misiu ładnie wysiądź, przywitaj się z panem
Wróblewskim, który jest kierowcą rajdowym i weźmie Cię na półgodzinną przejażdżkę Subaru". Nigdy nie widziałam Misia w takim szoku :D Spytał "To my nie przyjechaliśmy
tu z kolagenem ?" - nie mógł uwierzyć. To było niesamowite. Najlepsze, że bardzo mu się
ta cała niespodzianka podobała. Po raz pierwszy mógł się przejechać i nawet chwilę poprowadzić auto swoich marzeń :)
Jak widać na zdjęciach - było bardzo śnieżnie. Dzień później było już bardzo ciepło i słonecznie...
z okazji 40-lecia jego żywota :D
Wyglądało to tak :
Załatwiłam Misiowi półgodzinną przewózkę Subaru Impreza z kierowcą rajdowym - Piotrem
Wróblewskim. Misiek po cichu marzył sobie właśnie o Subaru Imprezie i stąd ten pomysł.
Nie od razu dowiedział się o moim prezencie. Stało się to dosłownie na 3 min przed
przewózką :D W drodze na lotnisko, gdzie odbyła się przewózka, Misio był przekonany, że
jedziemy z kolagenem dla klienta. Nawet widok Subaru nie wzbudził w nim podejrzeń :D
Dopiero jak już trzeba było wysiąść i przywitać się z Panem Piotrem rzekłam mniej więcej
tak : "A teraz Misiu ładnie wysiądź, przywitaj się z panem
Wróblewskim, który jest kierowcą rajdowym i weźmie Cię na półgodzinną przejażdżkę Subaru". Nigdy nie widziałam Misia w takim szoku :D Spytał "To my nie przyjechaliśmy
tu z kolagenem ?" - nie mógł uwierzyć. To było niesamowite. Najlepsze, że bardzo mu się
ta cała niespodzianka podobała. Po raz pierwszy mógł się przejechać i nawet chwilę poprowadzić auto swoich marzeń :)
Jak widać na zdjęciach - było bardzo śnieżnie. Dzień później było już bardzo ciepło i słonecznie...
04.04.08 10:25, *wwww
ale i tak sie nieżle obłowiłaś :)) kurde moje marzenie, samochodowe oczywście, to albo Honda Civic spotrowa wersja, albo Beatle albo Audi TT ale narazie to pomarzyc -dobra rzecz. Mój Twinguś tez nie jest zły :)))) pozdrowki :))
ale i tak sie nieżle obłowiłaś :)) kurde moje marzenie, samochodowe oczywście, to albo Honda Civic spotrowa wersja, albo Beatle albo Audi TT ale narazie to pomarzyc -dobra rzecz. Mój Twinguś tez nie jest zły :)))) pozdrowki :))
01.04.08 11:51, FataDiGioia
Ale superowo :)). Ej, Misiowa - nawet nie mów mi o diecie.. mnie to nie wychodzi za cholerę :D
Ale superowo :)). Ej, Misiowa - nawet nie mów mi o diecie.. mnie to nie wychodzi za cholerę :D



komentarzy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz