Wzór mojego tatuażu
Dziękuję bardzo za życzenia urodzinowe :)
Bardzo miło było mi tu wejść i je zobaczyć :)
Dawno nie wchodziłam na Suna i mam już tak duże zaległości, że nie
wiem czy dam radę o wszystkim napisać.
Po pierwsze mam... tatuaż :)
Wzięłam udział w pokazie Salonu Afrodyta w Pure i dziewczyny zrobiły
mi tatuaż na nadgarstku. Do wyboru miałam mnóstwo wzorów, ale mogłam
wybrać jakikolwiek z netu i tak też zrobiłam :)
Stałam się posiadaczką chińskiego symbolu miłości...
Tatuaż nie jest na całe życie. To taki sam tatuaż jaki stosuje się przy makijażu
permanentnym, więc po kilku latach (3-7) powinien zniknąć.
Sam zabieg trwał ok. 1.5 h i chwilami był nieco drażniący, ale wytrzymałam.
Twarda w końcu ze mnie baba :) Tylko przekłuwania uszu się boję :D
Jak Wam się podoba mój tatuaż ? Mi bardzo :)
---
Dzień przed urodzinami wygrałam w TVN Warszawa bilety na Nigela Kennedy'ego,
który w dniu moich urodzin miał zagrać koncert w Stodole.
Do 19.00 pracowałam, występ miał się zacząć o 20.30, więc po pracy pojechaliśmy
z Misiem prosto do Stodoły.
Koncert... był niezwykły ! Nigela znałam tylko z kilkuminutowych informacji podawanych
co jakiś czas w tv, ale czułam, że muzyka jaką zaserwuje trafi w mój gust muzyczny.
Nie pomyliłam się :)
Doskonałą relację z tego koncertu możecie przeczytać tutaj :
http://www.rockmetal.pl/relacje/nigel.kennedy-warszawa.09.html
Od siebie dodam, że Hey Joe w wykonaniu Nigela oraz zespołu było rewelacyjne.
W trakcie była ok. półgodzinna przerwa, a sam koncert
skończył się o 24.00. To był chyba największy jego minus :D Po całym dniu pracy
ledwo stałam przez cały ten czas i nie mogłam się doczekać końca, żeby móc
po prostu odpocząć :D Dzisiaj Nigel "skrzypi" w Lublinie i przyznam, że BARDZO chciałabym tam
być... nawet kosztem bolących nóg :)
---
Z nowinek : od jutra przechodzę na pół etatu.
Za 2 tygodnie kończy mi się umowa w Pure.
Ciekawa jestem co będzie dalej...
:)
No i to by było chyba na tyle :)
Teraz idę się trochę przelecieć po Waszych blogach,
bo nie mam zielonego pojęcia co się u Was działo przez te
ostatnie dni, tygodnie mojej nieobecności.
Bardzo miło było mi tu wejść i je zobaczyć :)
Dawno nie wchodziłam na Suna i mam już tak duże zaległości, że nie
wiem czy dam radę o wszystkim napisać.
Po pierwsze mam... tatuaż :)
Wzięłam udział w pokazie Salonu Afrodyta w Pure i dziewczyny zrobiły
mi tatuaż na nadgarstku. Do wyboru miałam mnóstwo wzorów, ale mogłam
wybrać jakikolwiek z netu i tak też zrobiłam :)
Stałam się posiadaczką chińskiego symbolu miłości...
Tatuaż nie jest na całe życie. To taki sam tatuaż jaki stosuje się przy makijażu
permanentnym, więc po kilku latach (3-7) powinien zniknąć.
Sam zabieg trwał ok. 1.5 h i chwilami był nieco drażniący, ale wytrzymałam.
Twarda w końcu ze mnie baba :) Tylko przekłuwania uszu się boję :D
Jak Wam się podoba mój tatuaż ? Mi bardzo :)
---
Dzień przed urodzinami wygrałam w TVN Warszawa bilety na Nigela Kennedy'ego,
który w dniu moich urodzin miał zagrać koncert w Stodole.
Do 19.00 pracowałam, występ miał się zacząć o 20.30, więc po pracy pojechaliśmy
z Misiem prosto do Stodoły.
Koncert... był niezwykły ! Nigela znałam tylko z kilkuminutowych informacji podawanych
co jakiś czas w tv, ale czułam, że muzyka jaką zaserwuje trafi w mój gust muzyczny.
Nie pomyliłam się :)
Doskonałą relację z tego koncertu możecie przeczytać tutaj :
http://www.rockmetal.pl/relacje/nigel.kennedy-warszawa.09.html
Od siebie dodam, że Hey Joe w wykonaniu Nigela oraz zespołu było rewelacyjne.
W trakcie była ok. półgodzinna przerwa, a sam koncert
skończył się o 24.00. To był chyba największy jego minus :D Po całym dniu pracy
ledwo stałam przez cały ten czas i nie mogłam się doczekać końca, żeby móc
po prostu odpocząć :D Dzisiaj Nigel "skrzypi" w Lublinie i przyznam, że BARDZO chciałabym tam
być... nawet kosztem bolących nóg :)
---
Z nowinek : od jutra przechodzę na pół etatu.
Za 2 tygodnie kończy mi się umowa w Pure.
Ciekawa jestem co będzie dalej...
:)
No i to by było chyba na tyle :)
Teraz idę się trochę przelecieć po Waszych blogach,
bo nie mam zielonego pojęcia co się u Was działo przez te
ostatnie dni, tygodnie mojej nieobecności.
29.03.09 12:11, cztery-lapy
Świetne miejsce wybrałaś, efekt też doskonały, oczywiście mówię o tatuażu. Sylwia też by chciała na nadgarstku i zaintrygował ją fakt tatuażu permanentnego. Ciekawe tylko jak będzie znikał stopniowo? Czy blednąc nie straci na uroku? Zajrzałam na sunsilk, szooook ;)
Świetne miejsce wybrałaś, efekt też doskonały, oczywiście mówię o tatuażu. Sylwia też by chciała na nadgarstku i zaintrygował ją fakt tatuażu permanentnego. Ciekawe tylko jak będzie znikał stopniowo? Czy blednąc nie straci na uroku? Zajrzałam na sunsilk, szooook ;)
28.03.09 23:06, Maślak
Mnie już tutaj nie ma ...:) Ale ma Pani pecha ... :D ... bo wrzuciłem do ulubionych :))
Mnie już tutaj nie ma ...:) Ale ma Pani pecha ... :D ... bo wrzuciłem do ulubionych :))
19.03.09 23:02, deuced
// .
jak zwykle zapracowana i zalatana Pulpi :) jak tam Twoja droga do głównego celu? moja zaczęła się 8 dni temu, ale nie umiem zmobilizować się do większego ruchu :P ale racjonalnie jem i czuję powoli efekty, bo wagę dopiero zakupię :P opowiedz co u Ciebie słychać jak znajdziesz chwilkę ;) jak postępy ;) buziaki :* dobranoc
// . jak zwykle zapracowana i zalatana Pulpi :) jak tam Twoja droga do głównego celu? moja zaczęła się 8 dni temu, ale nie umiem zmobilizować się do większego ruchu :P ale racjonalnie jem i czuję powoli efekty, bo wagę dopiero zakupię :P opowiedz co u Ciebie słychać jak znajdziesz chwilkę ;) jak postępy ;) buziaki :* dobranoc
18.03.09 21:03, Frage
tatułaż ładny gratulacje :) na koncert też bym poszła ale ja nigdy nic nie wygrywam :P a jak zmagania z wagą ?:)
tatułaż ładny gratulacje :) na koncert też bym poszła ale ja nigdy nic nie wygrywam :P a jak zmagania z wagą ?:)
18.03.09 15:40, PrettyWoman
// ...
Tak jest mały kryzys. Właściwie to mam kilka zdjęć w aparacie, ale nie mam ich na komputerze :P
// ... Tak jest mały kryzys. Właściwie to mam kilka zdjęć w aparacie, ale nie mam ich na komputerze :P
16.03.09 23:42, FataDiGioia
Kochana. Napisałam prawdę. Jesteś ważną Osóbką w moim życiu i nie mogę się doczekać Twojego przyjazdu do Krakowa. Całuski.. ;*
Kochana. Napisałam prawdę. Jesteś ważną Osóbką w moim życiu i nie mogę się doczekać Twojego przyjazdu do Krakowa. Całuski.. ;*
16.03.09 14:19, kolorek
ja miałam robić jakiś chiński znak ;) ale jak poczytałam i ludziom zamiast przyjaźni wyszedł zegarek to mi się odechciało ;) najpierw jak zrobię jakiś chiński znak to pójdę na konsultacje, czy faktycznie znaczy to co mi się wydaje. dlatego mam moją jaskółkę z kwiatami wiśni też chińska tematyka a i znaczenie swoje ma... masz taki jak permanentny? fajna sprawa ja zrobiłam na stałe.
ja miałam robić jakiś chiński znak ;) ale jak poczytałam i ludziom zamiast przyjaźni wyszedł zegarek to mi się odechciało ;) najpierw jak zrobię jakiś chiński znak to pójdę na konsultacje, czy faktycznie znaczy to co mi się wydaje. dlatego mam moją jaskółkę z kwiatami wiśni też chińska tematyka a i znaczenie swoje ma... masz taki jak permanentny? fajna sprawa ja zrobiłam na stałe.
16.03.09 13:11, Wyrzeźbiona Z Czekolady
// .
Biotatuaż.... też miałam sobie kiedyś robić chiński znak miłości albo przyjaźni a w końcu zrobiłam gwiazdkę :D mam 2 tatuaże i oba do poprawki :D pozdrawiam :)
// . Biotatuaż.... też miałam sobie kiedyś robić chiński znak miłości albo przyjaźni a w końcu zrobiłam gwiazdkę :D mam 2 tatuaże i oba do poprawki :D pozdrawiam :)
16.03.09 10:03, KiniaM
Przekłuj , przekłuj ... : ... a okolczyki sie nie martw . O ile nie masz alergii na tzw. złom :) to wybór kolorowych kolczyków za grosze jest ogromny [ ja nie lubię srebra i złota w uszach nosić]
Przekłuj , przekłuj ... : ... a okolczyki sie nie martw . O ile nie masz alergii na tzw. złom :) to wybór kolorowych kolczyków za grosze jest ogromny [ ja nie lubię srebra i złota w uszach nosić]
16.03.09 09:07, clymenia
// ,
zawsze mnie ciekawi co powoduje że ludzie decydują się na tatuaż, dobrze że chociaż twój sam zniknie po kilku latach/
// , zawsze mnie ciekawi co powoduje że ludzie decydują się na tatuaż, dobrze że chociaż twój sam zniknie po kilku latach/
16.03.09 08:58, KiniaM
// P.S
jak tylko dasz rade finansowo, to kup lustrzankę , będziesz urzeczona jakością zdjęć. Ja stałam sie posiadaczką lustrzanki kilka tygodni temu :)
// P.S jak tylko dasz rade finansowo, to kup lustrzankę , będziesz urzeczona jakością zdjęć. Ja stałam sie posiadaczką lustrzanki kilka tygodni temu :)
16.03.09 08:56, KiniaM
Przekłuwanie to chwilowy , mocniejszy, tępy ból . Ja po prostu nie byłam przygotowana . Koleżanka mi mydliła oczy , że nic , a nic nie czuć w trakcie przebijania pistoletem .... Ale prawda jest taka, że to żywe ciałko i musi zaboleć. To tylko chwilka. Potem już nic nie boli i goiło mi się znakomicie. Po 3 dniach zmieniłam już kolczyki [ choć zalecają dop. po tygodniu] . Przeklucie na pewno jest mniej bolesne od tatuażu :)
Przekłuwanie to chwilowy , mocniejszy, tępy ból . Ja po prostu nie byłam przygotowana . Koleżanka mi mydliła oczy , że nic , a nic nie czuć w trakcie przebijania pistoletem .... Ale prawda jest taka, że to żywe ciałko i musi zaboleć. To tylko chwilka. Potem już nic nie boli i goiło mi się znakomicie. Po 3 dniach zmieniłam już kolczyki [ choć zalecają dop. po tygodniu] . Przeklucie na pewno jest mniej bolesne od tatuażu :)
16.03.09 03:11, PrettyWoman
// ...
Szczerze mówiąc to nie mam żadnego ciekawego zdjęcia, ale muszę się o nie postarać... Światy tatuaż...
// ... Szczerze mówiąc to nie mam żadnego ciekawego zdjęcia, ale muszę się o nie postarać... Światy tatuaż...
16.03.09 02:10, *tabaque
dziękuję:) fajny ten tatuaż, ale ja bym nie zrobiła sobie żadnego ;p nie lubię;p to fajne urodzinki miałaś :) takie atrakcje:) dawno niczego nie wygrałam, hmmm chyba muszę w czymś zagrać:D pozdrawiam :*
dziękuję:) fajny ten tatuaż, ale ja bym nie zrobiła sobie żadnego ;p nie lubię;p to fajne urodzinki miałaś :) takie atrakcje:) dawno niczego nie wygrałam, hmmm chyba muszę w czymś zagrać:D pozdrawiam :*
16.03.09 00:53, pani_zuczek
piekny tatuaż :) a mimo wszystko studia sa chyba lepsze od nie dającej zadowolenia pracy-harówki ;p
piekny tatuaż :) a mimo wszystko studia sa chyba lepsze od nie dającej zadowolenia pracy-harówki ;p
15.03.09 23:24, KiniaM
Lol ! trzasnęłaś sobie tatooo !!!! no no no , nawet taki permamentny , to jednak odwaga :) ja sie boje igieł jak ognia , a po przekluciu jednego ucha chcialam zwiewać z gabinetu :)
Lol ! trzasnęłaś sobie tatooo !!!! no no no , nawet taki permamentny , to jednak odwaga :) ja sie boje igieł jak ognia , a po przekluciu jednego ucha chcialam zwiewać z gabinetu :)











komentarzy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz