Słyszałyście o wyrobie łudząco podobnym do sera, ale będącym tylko
jakimś dziwnym tworem, który można wręcz rozsmarować na chlebie, a smak
jest obrzydliwy ? Takie nibysery weszły jakiś czas temu do hipermarketów
i robiły spore wrażenie niską ceną. Niestety zjeść już się tego za bardzo nie dało.
Dzisiaj przypomniało mi się to paskudztwo, kiedy skusiłam się na czarny salceson...
Wszelkie salcesony czy galaretki były tylko pretekstem, żeby się napić octu, bo jestem
potworem lubującym się w tej cieczy. Do tej pory byłam bardzo wyrozumiała i nawet
mniej smaczne wyroby zjadałam "popijając" octem :D Dzisiaj sobie kupiłam kawałek
salcesonu na wagę i w domu przeżyłam szok... w całym, bardzo ciemnym kawałku
doliczyłam się może z 2 malutkie kawałeczki mięsa + kilka kawałeczków białego tłuszczu.
Cała reszta była okropną masą mającą smak jakiegoś zioła dodanego w przesadnej ilości
pewnie po to, żeby miało to w ogóle jakikolwiek smak... OHYDA !!! Jak sobie tylko o tym
pomyślę, to aż mnie skręca, żeby przejść się do sklepu, wydębić adres firmy produkującej
ten syf i zrobić tam awanturę. Na razie jednak wychodzę z szoku...
To tyle. Uważajcie na to co jecie.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Piecyk farelkowaty mój najukochańszy wczoraj się zepsuł. Mam nadzieję, że po wymianie
bezpiecznika zacznie znowu grzać.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Za tydzień zostanę na tydzień słomianą wdową.
Misio jedzie z rodziną na Słowację. Ja go trochę wygoniłam, niech
sobie pośmiga po górach. Ja nie mogę jechać, bo bym zdechła po
kilkuset metrach, bo nie mam aktualnego paszportu ani nowego dowodu
osobistego, bo mi się nie chce, bo to, bo tamto...
Dziwnie będzie. Dawno się nie rozstawaliśmy... Już teraz robi mi się smutno
na samą myśl o tym.
jakimś dziwnym tworem, który można wręcz rozsmarować na chlebie, a smak
jest obrzydliwy ? Takie nibysery weszły jakiś czas temu do hipermarketów
i robiły spore wrażenie niską ceną. Niestety zjeść już się tego za bardzo nie dało.
Dzisiaj przypomniało mi się to paskudztwo, kiedy skusiłam się na czarny salceson...
Wszelkie salcesony czy galaretki były tylko pretekstem, żeby się napić octu, bo jestem
potworem lubującym się w tej cieczy. Do tej pory byłam bardzo wyrozumiała i nawet
mniej smaczne wyroby zjadałam "popijając" octem :D Dzisiaj sobie kupiłam kawałek
salcesonu na wagę i w domu przeżyłam szok... w całym, bardzo ciemnym kawałku
doliczyłam się może z 2 malutkie kawałeczki mięsa + kilka kawałeczków białego tłuszczu.
Cała reszta była okropną masą mającą smak jakiegoś zioła dodanego w przesadnej ilości
pewnie po to, żeby miało to w ogóle jakikolwiek smak... OHYDA !!! Jak sobie tylko o tym
pomyślę, to aż mnie skręca, żeby przejść się do sklepu, wydębić adres firmy produkującej
ten syf i zrobić tam awanturę. Na razie jednak wychodzę z szoku...
To tyle. Uważajcie na to co jecie.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Piecyk farelkowaty mój najukochańszy wczoraj się zepsuł. Mam nadzieję, że po wymianie
bezpiecznika zacznie znowu grzać.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Za tydzień zostanę na tydzień słomianą wdową.
Misio jedzie z rodziną na Słowację. Ja go trochę wygoniłam, niech
sobie pośmiga po górach. Ja nie mogę jechać, bo bym zdechła po
kilkuset metrach, bo nie mam aktualnego paszportu ani nowego dowodu
osobistego, bo mi się nie chce, bo to, bo tamto...
Dziwnie będzie. Dawno się nie rozstawaliśmy... Już teraz robi mi się smutno
na samą myśl o tym.
01.08.07 12:37, FataDiGioia
Ewidentnie coś jest nie tak z tą Twoją stronką, bo cztery razy się dało, a tego piątego zostawić nie mogę. Zostawiłam go specjalnie dla Ciebie. No i co z tego, że Jesteś daleko? Ale Jesteś bliska mojej duszy. Bo kochana z Ciebie istotka. Muaa ;*
Ewidentnie coś jest nie tak z tą Twoją stronką, bo cztery razy się dało, a tego piątego zostawić nie mogę. Zostawiłam go specjalnie dla Ciebie. No i co z tego, że Jesteś daleko? Ale Jesteś bliska mojej duszy. Bo kochana z Ciebie istotka. Muaa ;*
01.08.07 10:41, FataDiGioia
Dziwi mnie to, bo nie głosowałam na Ciebie wczoraj ani dzisiaj, a mam jednego plusika na pewno :((
Dziwi mnie to, bo nie głosowałam na Ciebie wczoraj ani dzisiaj, a mam jednego plusika na pewno :((
01.08.07 10:40, FataDiGioia
Ejjjj - nie mgoę Ci zostawić plsua. Zobacz: Błąd art.user.rankings.MaxVotesPerDayException
Ejjjj - nie mgoę Ci zostawić plsua. Zobacz: Błąd art.user.rankings.MaxVotesPerDayException
komentarzy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz