05.06.08 // Pech...

Trzeba mieć pecha, żeby w ciągu zaledwie kilku dni dwa razy zaliczyć
kanara...
W sobotę wzięłam Misia i pojechaliśmy kupić bilet kwartalny, bo czekała mnie
podwyżka ze 166 zł na 196 zł. Aby było łatwiej pojechaliśmy tramwajem, a nie samochodem.
Niestety po drodze kioski były pozamykane. Moja karta miejska była już przeterminowana, a jeden bilet
dzienny miał Misio. No trudno - jedziemy. Dwa przystanki dalej wysiedliśmy w nadziei, że doładuję kartę
w markecie, gdzie jest duży punkt z prasą. Niestety nie doładowywali biletów i nie mieli jednorazowych.
Wsiedliśmy do kolejnego tramwaju, tym razem do stacji, metra, gdzie jest automat do doładowywania kart.
(gdybyśmy mieli pewność, że tam jest to byśmy od razu tam pojechali). Niestety tym razem dopadł nas kanar.
Kara do zapłacenia na miejscu : 80 zł.
Wczoraj miałam powtórkę z rozrywki. Musiałam jechać do Janek. Jako, że nie znalazłam przystanku z bezpłatnymi
autobusami wsiadłam w zwykły. Kilka przystanków dalej wsiadło dwóch kanarów. Niestety moja karta miejska okazała
się bezużyteczna, bo powinnam kupić bilety podmiejskie... Fajnie, że o tym dowiedziałam się od pana kanara...
Kara do zapłacenia w ciągu 5 dni : 100 zł.
Jak sobie o tym pomyślę to mi łzy napływają do oczu.
Czemu nie pomyślałam ? Czemu mnie to spotkało w momencie, kiedy jestem praktycznie bankrutką ?
Nie powinno się krakać, więc już więcej nie napiszę, choć mnie palce świerzbią...
Doła mam :(

----------------------
7.06.08

Chyba nadeszła pora na zamknięcie biura Pulpi.
Dzisiejszy dzień mnie dobił.
Pora na trudne decyzje...




komentarzy [9] Komentuj z głową »
zadowolona
09.06.08 17:25, PrettyWoman
Nieszczęścia niestety chodzą parami, ale po nich przychodzi lepszy czas
spokojna
07.06.08 17:42, *katarinka* moderator
z tą ikeą też się kiedyś tak przejechałam....razem z mężem....czyli razy 2 ....oj poczuliśmy to po kieszeni....nasze kart były warte tyle co nic...a biletów podmiejskich też nie mieliśmy....
zakochana
06.06.08 17:35, xyzddd moderator
uuu bidulko:( przykro min a pewno los odpłaci Ci czymś przyjemnym na dniach:*
zajęta
05.06.08 22:21, **Kirke**
gdzie mozna dostac ta przeurocza pluszanke zabe?
zajęta
05.06.08 22:19, **Kirke**
przykra sprawa, tez borykam sie od pewnego czasu z problemami natury materialnej, wiec wiem co czujesz, moge jedynie napisac ze naprawde mi przykro
spokojna
05.06.08 20:54, *wwww
rany! mnie raz w zyciu kanar złapał. w te wakacje jak bylam w poznaniu. i dał mi kare 120 zł bo nie miałam pieniedzy. nie pomogły proszenie i zapewnienia, że jestem wolontariuszka w zoo i robie dla miasta dobry uczynek :(( i to dodam nieswojego miasta :(( współczuje :***
foch
05.06.08 15:35, pink_butterfly
o matko.... straszne. ja tez mam nieprzyjemne przygody z kanarami. :/ zawsze ale to zawsze przylapia mnie na tym kiedy wlasnie zapomnialam biletu. mialam tak juz 3 razy. udalo mi sie wywinac... ;o) do czasu...
zakochana
05.06.08 10:28, *Pomidores los Ciagnikos moderator
ojjjjjjjjj :( współczuję! Wiem, co czujesz. Jak ostatnio byliśmy w Wawie to też... kilka przystanków tylko podjechać, a sklepów i kiosków nie było w ogóole i durny kanar musiał wpaść i skasować nas, biednych studentów ze Śląska. Dobrze, że był Adam ten jedyny pracujący, bo ja bym chyba zaczęła błagać kolesia, żeby tego nie płacić, bo kasy mam minimalne ilości. Biedactwo :* plusika łap, na pocieszenie
zakochana
05.06.08 10:26, FataDiGioia
Chyba ogólna depresja, bo ja też mam doła. Nawet nie mogę dokładnie Twojej notki przeczytać, bo mi się monitor non stop wyłącza! *&^%$$@!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz