08.02.09 // Codziennie w biegu...

Kisielnica Kędzierzawa znaleziona w lesie :)
Rzadko tu wpadam, bo odkąd pracuję na pełnym etacie
nie mam czasu już na nic. Zmęczona jestem jakoś tak dość
mocno. Pewnie muszę przywyknąć jeszcze. Lubię to co robię,
ale praca jest dla mnie bardzo stresująca. Mam jednak nadzieję,
że coraz lepiej będę sobie z nim radziła.

Od tygodnia się odchudzam i ... ćwiczę po pracy pomimo zmęczenia.
Zdarza się, że po treningu jestem nieziemsko padnięta, a jednocześnie
jakoś kosmicznie pobudzona... Hmmm zobaczymy co z tego wyniknie.
O ile w dni robocze w miarę łatwo jest zapomnieć o jedzeniu, to w weekend
bardzo trudno jest odmówić sobie pyszności.
Dzisiaj było mi trudno... ale powiedzmy, że sobie jakoś tam z tym poradziłam :)
Na szczęście byliśmy na długim spacerze w Laskach i tych kilka nadliczbowych
kalorii na pewno udało mi się spalić :)








komentarzy [9] Komentuj z głową »
zakochana
14.02.09 20:22, Frage
no to trzymam kciuki za ciebie:) ja oczywiście tez na diecie:) ale juz 3 tydzień wiec powoli sie przyzwyczaiłam:) trochę mi brakuje kawy z cukrem i mlekiem:P
sexy
14.02.09 18:34, lija
Życzę wytrwałości :0 bo to jest najważniejsze!!!
zakochana
09.02.09 08:39, *Pomidores los Ciagnikos moderator
to pobudzenie to cudowna myśl o kaloriach, które spaliłaś! :D mam nadzieję, że w tym wszystkim znajdujesz czas na posiłki? Bo jak niee... to wiesz jak to się kończy :/ nie znoszę tego. Ja spadłam wagowo 5 kilo po zatruciu. Spodnie nowe z tyłka mi się zsuwają, znowu się przetrą bo za luźne będą grrrr :P szkoda, że ja nie mogłam zostać w Wawie i się z Wami spotkać, ale niestety ja od dziś nowy semestr zaczynam a z Wawy trzeba było szybko jechać :( buzii :*:*:*
zakochana
09.02.09 08:36, FataDiGioia
Witaj moja zapracowana Halinko. Ściskam Cię mocno i nakazuję odpocząć :**
spokojna
09.02.09 00:44, deuced // .
a Tobie z całego serduszka życzę wytrwałości :)*
spokojna
09.02.09 00:43, deuced // .
ja parę razy w roku tak robię: zmieniam nawyki żywieniowe, zaczynam ćwiczyć... ale nigdy nie udało mi się wytrwać dłużej niż 3 - 4 tygodnie. generalnie lubię słodycze, bo kto nie lubi? ale parę miesięcy temu założyłam się, ze ograniczę słodycze do 1 batona w tygodniu i 1 łyżeczki cukru do kawy. po miesiącu ważyłam dokładnie tyle samo, ile miesiąc wcześniej. powiedz mi jak ćwiczysz? obiecałam sobie na wiosnę, że wezmę się za siebie. mam karnet do spa i planuję wykorzystać go kiedy będę gotowa, żeby wszystko nie poszło na marne :D staram się też biegać na wiosnę, ale nie zawsze wychodzi. i zawsze wierzę w siebie, a to najważniejsze :D pozdrawiam :*
zakochana
08.02.09 23:07, *tabaque
Ja też muszę się wziąć za siebie :) Ale to jest baaaaaaaaaaaaardzo trudne.. Pięknie wyglądasz. Podziwiam chęć do ćwiczeń :)
spokojna
08.02.09 23:05, KiniaM
Ja sie męczę herbatkami ziołowymi , spaceruję z wózkiem prawie biegnąc, i ...... wcinam całe ptasie mleczko w pół godziny :/ grrrrrrrrrrrrrr
zajęta
08.02.09 22:35, bdagusia
Jak Ty kwitnąco wyglądasz... Kochana koniecznie musimy się spotkać...A co robisz we wtorek koło 18?? Aranżuje małe spotkanko: Ja Kinia i Maduixa może i Ty się przyłączysz?? [ja też muszę przystopować... bo ostatnio sobie na za dużo pozwoliłam ... niestety teraz będzie coraz trudniej i wolniej waga spadała:( ale dam radę... Cel: 3 września 2009-80 kg... trzymaj kciuki...] :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz