Wczoraj Lea do nas przyjechała i Weronika porwała nas do
meksykańskiej knajpy :))) Cudnie było i pysznie :))
Niestety wybiegałam z domu w takim tempie, że zapomniałam
aparatu fotograficznego... Wrzucę potem dzisiejsze fotki :)
Nagadałam się z dziewczynami po wsze czasy :) Po raz pierwszy
widziałam Leę na żywo, ale rozmawiało nam się świetnie - w końcu
zdążyłyśmy się całkiem nieźle poznać przez ten rok sunsilkowania :)
Oprócz fajnego żarełka oczywiście nie mogło zabraknąć Mojito :D
Jak już się nagadałyśmy i wielkimi krokami zaczęła się zbliżać 24.00,
dziewczyny pojechały w swoją stronę, a ja w swoją. Tak się złożyło, że
kiedy zobaczyłam tramwaj pomyślałam tylko o tym, żeby na niego zdążyć
ponieważ stałam akurat przed ruchliwą ulicą - na szczęście ( albo nieszczęście :D )
światło zmieniło się na zielone i zziajana wbiegłam do tramwaju.
Moje szczęscie nie trwało zbyt długo, ponieważ po kilku przystankach uświadomiłam
sobie, że jadę w odwrotną stronę - ehhh ja to wiem jak sobie pokomplikować
żywot :D Wysiadłam szybko z tramwaju dowiadując się po drodze u kierowcy,
że tramwaje już nie jeżdżą i mogę iść na nocny autobus...
Kiedy znalazłam się na zewnątrz - moim oczom ukazał się spory budynek GUSu,
dużo krzaków, a wszystko w okolicach zacienionego przystanku
autobusowego... Jejku jak ja się bałam... okropnie, na szczęście po kilkunasu
minutach nadjechał nocny, wesoły autobus ( piszę "wesoły", bo zwykle w
nocnych autobusach jadą ludzie "z" lub "na" imprezę, bardzo często podchmielonych
i wesołych ) i pojechałam w miejsce, gdzie czekal na mnie mój Misio.
( nie było sensu, żebym czekała na niego pod GUSem, bo bym ze strachu
chyba jajko zniosła zanim by dojechał :D ) I w ten oto sposób wróciłam
do domu :) Ahh nie lubię takich przygód :D Wielkim jednak plusem tego
wszystko było spotkanie dziwnego pojazdu na szynach tramwajowych :)
Był to duży samochód wyglądający jak śmieciara.
Koło samochodu szło dwóch panów z dwoma ogromnymi rurami... którzy
odkurzali torowisko :) Pierwszy raz widziałam coś takiego - faaajne :)
Muszę pochawalić czyścików w naszej stolicy - dzięki nim miasto
jest naprawdę czyste i nie mamy się czego wstydzić przed turystami :)
No.... ale Was dzisiaj zanudziłam....ufff :D
Miłego dnia :) Buziaki :))
meksykańskiej knajpy :))) Cudnie było i pysznie :))
Niestety wybiegałam z domu w takim tempie, że zapomniałam
aparatu fotograficznego... Wrzucę potem dzisiejsze fotki :)
Nagadałam się z dziewczynami po wsze czasy :) Po raz pierwszy
widziałam Leę na żywo, ale rozmawiało nam się świetnie - w końcu
zdążyłyśmy się całkiem nieźle poznać przez ten rok sunsilkowania :)
Oprócz fajnego żarełka oczywiście nie mogło zabraknąć Mojito :D
Jak już się nagadałyśmy i wielkimi krokami zaczęła się zbliżać 24.00,
dziewczyny pojechały w swoją stronę, a ja w swoją. Tak się złożyło, że
kiedy zobaczyłam tramwaj pomyślałam tylko o tym, żeby na niego zdążyć
ponieważ stałam akurat przed ruchliwą ulicą - na szczęście ( albo nieszczęście :D )
światło zmieniło się na zielone i zziajana wbiegłam do tramwaju.
Moje szczęscie nie trwało zbyt długo, ponieważ po kilku przystankach uświadomiłam
sobie, że jadę w odwrotną stronę - ehhh ja to wiem jak sobie pokomplikować
żywot :D Wysiadłam szybko z tramwaju dowiadując się po drodze u kierowcy,
że tramwaje już nie jeżdżą i mogę iść na nocny autobus...
Kiedy znalazłam się na zewnątrz - moim oczom ukazał się spory budynek GUSu,
dużo krzaków, a wszystko w okolicach zacienionego przystanku
autobusowego... Jejku jak ja się bałam... okropnie, na szczęście po kilkunasu
minutach nadjechał nocny, wesoły autobus ( piszę "wesoły", bo zwykle w
nocnych autobusach jadą ludzie "z" lub "na" imprezę, bardzo często podchmielonych
i wesołych ) i pojechałam w miejsce, gdzie czekal na mnie mój Misio.
( nie było sensu, żebym czekała na niego pod GUSem, bo bym ze strachu
chyba jajko zniosła zanim by dojechał :D ) I w ten oto sposób wróciłam
do domu :) Ahh nie lubię takich przygód :D Wielkim jednak plusem tego
wszystko było spotkanie dziwnego pojazdu na szynach tramwajowych :)
Był to duży samochód wyglądający jak śmieciara.
Koło samochodu szło dwóch panów z dwoma ogromnymi rurami... którzy
odkurzali torowisko :) Pierwszy raz widziałam coś takiego - faaajne :)
Muszę pochawalić czyścików w naszej stolicy - dzięki nim miasto
jest naprawdę czyste i nie mamy się czego wstydzić przed turystami :)
No.... ale Was dzisiaj zanudziłam....ufff :D
Miłego dnia :) Buziaki :))
09.06.06 13:47, FataDiGioia
No, może Ci wybaczę za tego buziaka, ale się jeszcze zastanowię... bo ja to jedyna w swoim rodzaju i niepowtarzalna, wspaniała, kochana Martusia, a nie wszyscy :PP ;**
No, może Ci wybaczę za tego buziaka, ale się jeszcze zastanowię... bo ja to jedyna w swoim rodzaju i niepowtarzalna, wspaniała, kochana Martusia, a nie wszyscy :PP ;**
09.06.06 13:44, Żabka
// sama nie wiem
jak to trafiłam:) zalogowałam sie na ryjka na siebie wygrałam zestwik mini bo wciągnęłam miśka. weszłam do niego wciągnęłam siostre i trafiłam koraliki. teraz trafiam tylko na jakies pytania i przepisy na maseczki wygrywam
// sama nie wiem jak to trafiłam:) zalogowałam sie na ryjka na siebie wygrałam zestwik mini bo wciągnęłam miśka. weszłam do niego wciągnęłam siostre i trafiłam koraliki. teraz trafiam tylko na jakies pytania i przepisy na maseczki wygrywam
09.06.06 13:31, Żabka
a masz juz nazwe na firme??? ps. wpadniuj do mnie i przeczytaj radosny dopisek, jestem pewna ze to dzieki tobie jest taki radosny:D
a masz juz nazwe na firme??? ps. wpadniuj do mnie i przeczytaj radosny dopisek, jestem pewna ze to dzieki tobie jest taki radosny:D
09.06.06 13:29, FataDiGioia
Dobra,dobra! W pierwszej kolejności wchodząc na Sunsilk, powinnaś mnie odwiedzać :PP:P:P:P:P:P:P:P:P
Dobra,dobra! W pierwszej kolejności wchodząc na Sunsilk, powinnaś mnie odwiedzać :PP:P:P:P:P:P:P:P:P
09.06.06 13:24, FataDiGioia
no, co jest z Wami? Świecą, ale żeby człowieka odwiedzić to nie ;(. Idem sobie ;((
no, co jest z Wami? Świecą, ale żeby człowieka odwiedzić to nie ;(. Idem sobie ;((
09.06.06 11:31, Ivett
Moja pierwsza przygota z tramwajem skonczyla sie podobnie.. Oczywiscie niczego nie swiadomo, wsiadlam w trawaj i pojechalam.. Nawet gdy dojechalismy do zajezdni jakos sie nie zdziwilam.. Dopiero w dordze powrotenj zorientowalam sie jakim jestem glupciem =)
Moja pierwsza przygota z tramwajem skonczyla sie podobnie.. Oczywiscie niczego nie swiadomo, wsiadlam w trawaj i pojechalam.. Nawet gdy dojechalismy do zajezdni jakos sie nie zdziwilam.. Dopiero w dordze powrotenj zorientowalam sie jakim jestem glupciem =)
09.06.06 11:28, FataDiGioia
A ja widziałam nie raz jak czyszczą miasto... hihi... się chodziło po nocach kiedyś ;DDD
A ja widziałam nie raz jak czyszczą miasto... hihi... się chodziło po nocach kiedyś ;DDD
09.06.06 10:28, cztery-lapy
zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia, chcę zdjęcia...co mi tu taki goły blog pokazujesz :)
zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia, chcę zdjęcia...co mi tu taki goły blog pokazujesz :)
09.06.06 10:27, cztery-lapy
"Ty tam lampom " przeczytaąłm odruchowo jak "tampon" i sobie myślę, co ona mi tu o tamponach wypisuje :))) Dobra, to mnie też nie ma , ide sptrzątać, mam gości wieczorkiem. Brrr...sprzątać :)))
"Ty tam lampom " przeczytaąłm odruchowo jak "tampon" i sobie myślę, co ona mi tu o tamponach wypisuje :))) Dobra, to mnie też nie ma , ide sptrzątać, mam gości wieczorkiem. Brrr...sprzątać :)))
09.06.06 09:09, cztery-lapy
lampa błyszczy, gospodyni w domu, ha!!! A ja chcę zdjęcia, zdjęcia chcę, gapo Ty , nie wziełas aparatu, jak mogłaś!!! Przygodę miałaś niezłą , ja jestem straszny tchórz, bo mam za bujną wyobraźnie, juz bym sie pewnie posikała ze strachu w tych okolicznościach :))) Ale wam zazdroszczę tego spotkania, ojejkuuuuuu :))
lampa błyszczy, gospodyni w domu, ha!!! A ja chcę zdjęcia, zdjęcia chcę, gapo Ty , nie wziełas aparatu, jak mogłaś!!! Przygodę miałaś niezłą , ja jestem straszny tchórz, bo mam za bujną wyobraźnie, juz bym sie pewnie posikała ze strachu w tych okolicznościach :))) Ale wam zazdroszczę tego spotkania, ojejkuuuuuu :))
08.06.06 18:45, Carolinaaa
Szkoda, że u nas nie ma takich czyścików, może dlatego, że u nas nie jeżdżą tramwaje :P
Szkoda, że u nas nie ma takich czyścików, może dlatego, że u nas nie jeżdżą tramwaje :P
08.06.06 14:44, sweet_natalia
łojejoj :) jak fajnie, ze nawiazujesz takie ciekawe znajomosci internetowe:) ja niestety tak nie mam:( ide na randke... i zazwyczaj z jakimis pasztetami i nic z tego. a ty to i meza spotkalas w ten sposob i znajomych poznajesz:) fajnie:) moze ja mam inny sposob na poszerzanie grona znajomych, ale go nie odkrylam jeszcze, bo jestem tak b. na sobie skupiona... ojjj lepiej nie myslec, ale dzialac:) pozdrawiam Pulpi:*
łojejoj :) jak fajnie, ze nawiazujesz takie ciekawe znajomosci internetowe:) ja niestety tak nie mam:( ide na randke... i zazwyczaj z jakimis pasztetami i nic z tego. a ty to i meza spotkalas w ten sposob i znajomych poznajesz:) fajnie:) moze ja mam inny sposob na poszerzanie grona znajomych, ale go nie odkrylam jeszcze, bo jestem tak b. na sobie skupiona... ojjj lepiej nie myslec, ale dzialac:) pozdrawiam Pulpi:*
08.06.06 10:17, Nieistotna
Ale Ci zazdroszcze, nie przygody z tramawajami, ale spotkania z dziewczynami, to niesprawiedliwe ze ja mieszkam daleko od wszystkich :(.. fantastyczne sa takie mini zlociki :)
Ale Ci zazdroszcze, nie przygody z tramawajami, ale spotkania z dziewczynami, to niesprawiedliwe ze ja mieszkam daleko od wszystkich :(.. fantastyczne sa takie mini zlociki :)
08.06.06 10:10, Żabka
ale wam fajnie:) a tak poza tym to niektórym sie wydaje ze przez sunsilk nie mozna poznac ludzi a jednak. ja sie zgadza z Tobąz erok tutaj daje duzo:) a poza tym to współczuje takiego doajzdu do domku ja bym juz dawno w portki narobiła:)
ale wam fajnie:) a tak poza tym to niektórym sie wydaje ze przez sunsilk nie mozna poznac ludzi a jednak. ja sie zgadza z Tobąz erok tutaj daje duzo:) a poza tym to współczuje takiego doajzdu do domku ja bym juz dawno w portki narobiła:)
08.06.06 09:22, lea
się szykuj, bo się zbliżam :D:D:D:D w nocy miałam jeszcze głupawkę - byłaś w czasie powrotu nieźle zakręcona hehehe
się szykuj, bo się zbliżam :D:D:D:D w nocy miałam jeszcze głupawkę - byłaś w czasie powrotu nieźle zakręcona hehehe
komentarzy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz