MMmmm PYCHOTA :)
Dzisiaj będzie dzień zaliczany do szalonych ....
a jutrzejszy będzie jeszcze bardziej szalony....
Hmmm... na razie Wam niczego nie powiem,
poza tym, że wieczorem spotkam się z ...
naszą sunsilkową Weroniką i ... Leą :)
Ale będzie czad :) Tym bardziej, że całe to
nasze spotkanie nagrało się wczoraj wieczorem
i jest niezwykle szalone i spontaniczne :)
Hehe ale jestem tajemnicza co ? :D Wszystkiego dowiecie
się w swoim czasie ( a może się nie dowiecie :DDD ).
Co do firmy - napiszę Wam, że chciałabym otworzyć
sklep na Śląsku z używaną odzieżą, ale nie taki ze szmatami
na wagę lub kosmiczną wyceną, ale właśnie z bardzo dobrej jakości
ciuchami na wagę :) Tego typu ciuchownie cieszą się
w Warszawie największym powodzeniem, a w moich rodzinnych
stronach takich brakuje :)
Na razie jeszcze wszystko obmyślam i pytam, pytam, pytam....
:))))
Na zdjęciach widać wspaniały syrop do kawy o smaku różanym
oraz białą herbatę z Liptona - wszystko kupione na Allegro za stosunkowo
niewielkie pieniądze :) Ot sobie zaszalałam ostatnio :D
_____________________________________________________________
Ojć... popsuł mi się już humor... po tym jak trafiłam na ten artykuł :
http://www2.polskieradio.pl/spoleczenstwo/temattygodnia/default.asp?id=458
Zachęcam Was do jego przeczytania tym oto fragmentem :
"Sangita nigdy nie była w szkole. Rodzice sprzedali ją do pracy gdy miała 6 lat.
Właściwie nie sprzedali, bo niewolnictwo w Indiach jest zabronione. Może oddali,
wypożyczyli, wysłali do pracy, w tym przypadku właściwa nazwa niewiele zmieni.
W zamian za jej pracę dostali jednorazowo 1000 rupii (100 zł). Dzień z życia Sangity,
obojętnie który, zawsze wyglądał tak samo. Siedem dni w tygodniu, dwanaście
godzin dziennie zawijała tytoń w liście tendu - indyjskiego hebanu. "
a jutrzejszy będzie jeszcze bardziej szalony....
Hmmm... na razie Wam niczego nie powiem,
poza tym, że wieczorem spotkam się z ...
naszą sunsilkową Weroniką i ... Leą :)
Ale będzie czad :) Tym bardziej, że całe to
nasze spotkanie nagrało się wczoraj wieczorem
i jest niezwykle szalone i spontaniczne :)
Hehe ale jestem tajemnicza co ? :D Wszystkiego dowiecie
się w swoim czasie ( a może się nie dowiecie :DDD ).
Co do firmy - napiszę Wam, że chciałabym otworzyć
sklep na Śląsku z używaną odzieżą, ale nie taki ze szmatami
na wagę lub kosmiczną wyceną, ale właśnie z bardzo dobrej jakości
ciuchami na wagę :) Tego typu ciuchownie cieszą się
w Warszawie największym powodzeniem, a w moich rodzinnych
stronach takich brakuje :)
Na razie jeszcze wszystko obmyślam i pytam, pytam, pytam....
:))))
Na zdjęciach widać wspaniały syrop do kawy o smaku różanym
oraz białą herbatę z Liptona - wszystko kupione na Allegro za stosunkowo
niewielkie pieniądze :) Ot sobie zaszalałam ostatnio :D
_____________________________________________________________
Ojć... popsuł mi się już humor... po tym jak trafiłam na ten artykuł :
http://www2.polskieradio.pl/spoleczenstwo/temattygodnia/default.asp?id=458
Zachęcam Was do jego przeczytania tym oto fragmentem :
"Sangita nigdy nie była w szkole. Rodzice sprzedali ją do pracy gdy miała 6 lat.
Właściwie nie sprzedali, bo niewolnictwo w Indiach jest zabronione. Może oddali,
wypożyczyli, wysłali do pracy, w tym przypadku właściwa nazwa niewiele zmieni.
W zamian za jej pracę dostali jednorazowo 1000 rupii (100 zł). Dzień z życia Sangity,
obojętnie który, zawsze wyglądał tak samo. Siedem dni w tygodniu, dwanaście
godzin dziennie zawijała tytoń w liście tendu - indyjskiego hebanu. "
07.06.06 21:09, mysty
hej :) wow z nieba mi spadłas nawet nie wiesz jak długo juz szukam białe herbaty i nigdzie jej nie mogłam znalesc a tu ty masz takie fotki i akurat z liptona :) no a z tym lumpem to niezły pomysł :) tak masz racje brakuje takich sklepow na slasku:( no a gdzie bys miała zamiar taki sklepik otworzyc? moze w rybniku albo w żorach ? byłabym stała klijentka :)
hej :) wow z nieba mi spadłas nawet nie wiesz jak długo juz szukam białe herbaty i nigdzie jej nie mogłam znalesc a tu ty masz takie fotki i akurat z liptona :) no a z tym lumpem to niezły pomysł :) tak masz racje brakuje takich sklepow na slasku:( no a gdzie bys miała zamiar taki sklepik otworzyc? moze w rybniku albo w żorach ? byłabym stała klijentka :)
07.06.06 17:55, anielska dziewczyna
// :|
o rany.. straszne, żeby tak dzieci wykorzystywać. W głowie mi się coś takiego nie mieści.. i za co?? za marne 100 zl... Jak tak wogole mozna;(
// :| o rany.. straszne, żeby tak dzieci wykorzystywać. W głowie mi się coś takiego nie mieści.. i za co?? za marne 100 zl... Jak tak wogole mozna;(
07.06.06 16:59, kunomiśka
ty Pulpi kochana to zawsze tajemnicza jesteś :) niby wiesz ale nie powiesz... ;) + :*
ty Pulpi kochana to zawsze tajemnicza jesteś :) niby wiesz ale nie powiesz... ;) + :*
07.06.06 16:42, cztery-lapy
uciekam, uciekam,... kłamczucho!!! Widzę, że jesteś, lampa Ci się pali :)))
uciekam, uciekam,... kłamczucho!!! Widzę, że jesteś, lampa Ci się pali :)))
07.06.06 16:04, Żabka
ja tez chce jeszcz ejeden pokój jak cztery łapy <tupie_nogą> hi hi hi. pozdrów kobietki z którymi sie spotkasz:)))
ja tez chce jeszcz ejeden pokój jak cztery łapy <tupie_nogą> hi hi hi. pozdrów kobietki z którymi sie spotkasz:)))
07.06.06 15:55, cztery-lapy
Rany, gadaj zaraz co to za kwiatki i żarówy i kurcze co to za domeczek, pokój sobie jeszcze jeden dobudowałam, czy całą hacjendę, a może mi lokatorów dokwaterują????? I meilika idź poczytaj :)))
Rany, gadaj zaraz co to za kwiatki i żarówy i kurcze co to za domeczek, pokój sobie jeszcze jeden dobudowałam, czy całą hacjendę, a może mi lokatorów dokwaterują????? I meilika idź poczytaj :)))



komentarzy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz