24.08.06 // Sklep z nalewkami ....

Ta naleweczka pojedzie na Litwę :)
A tę
 pychotę dostanie Mama Misia - tak bez okazji, bo lubi :)
A tę pychotę dostanie Mama Misia - tak bez okazji, bo lubi :)
Ciumkam sobie lizaka... mmm lubicie takie ? :))))
Ciumkam sobie lizaka... mmm lubicie takie ? :))))
Słucham...     http://youtube.com/watch?v=HVIFUQV20NM
Słucham... http://youtu be.com/watch ?v=HVIFUQV20 NM
http://youtube.com/watch?v=6ldVe4-pdp4
http://youtu be.com/watch ?v=6ldVe4-pd p4
Wczoraj byliśmy w Arkadii poszukać takich tam różnych
bajerów na prezenty dla Litwinów, którzy będą nas niedługo
gościć. Dla niewtajemniczonych dodam, że w niedzielę jedziemy
na Litwę pomóc w rozwożeniu paczek z darami z okazji rozpoczęcia
się roku szkolnego ubogim, polskim dzieciom z Litwy. Więcej
szczegółów znajdziecie na stronie : http://www.placieniszki.pl

Przy okazji szukania owych prezentów trafiliśmy na fajny sklep
z nalewkami. Ekspedientką była bardzo ładna dziewczyna z biustem
większym niż dekolt. No cóż ... modliłam się w duchu, żeby za dużo się
nie nachylała - po co Misio ma patrzeć :D
Na początku naszej wizyty w sklepie grzecznie zapytała czy może
w czymś pomóc. Niestety na koniec dość mocno się wkurzyłam.
Tak się nieszczęśliwie złożyło, że stanęliśmy przy kasie akurat
w momencie kiedy ucinała sobie pogaduszkę z koleżanką ...
Reszta wyglądała jak w czeskiej komedii - my stoimy z wybałuszonymi
gałami (trudno powiedzieć kto z jakiego bardziej powodu :D) a ona
mało, że się strasznie dużo nachylała :D to ... jedną ręką trzymała tel. i nawijała
( ... ach wiesz, no... tak... w ogóle ruchu nie było... nudno... tak... nic się nie
dzieje od samego rana... pusto, mało klientów... do Carrefoura wszyscy
chodzą... tak...) a drugą pakowała nasz towar !!! Zdolna bestyja, bo
całkiem nieźle jej to wychodziło, ale kurczę my poczuliśmy się okropnie.
Teraz żałuję, że nie zaprotestowałam, ale chyba po prostu byłam
w zbyt wielkim szoku, w dodatku ja to jakoś nie jestem stworzona
do protestowania :D
Jeszcze nigdy nie zostałam (a raczej Miś, bo on płacił) tak lekceważąco
potraktowana przez sprzedawcę.

A może jestem przewrażliwiona ????



komentarzy [14] Komentuj z głową »
spokojna
25.08.06 09:16, Melinda
A ja naleweczkę robię sama z własnych owoców. Na babski wieczór i pogaduchy w sam raz ;)
spokojna
24.08.06 18:38, venila moderator
ja przewaznie cos odpowiadam takim paniom. btw. bylam kiedys w Wilnie. i masz racje.po co misio ma patrzec skoro u siebie w domu ma taka laske.
24.08.06 17:25, madlenn
trzeba jej była ten towar zostawić na ladzie i wyjść, bez słowa! wtedy na pewno zwróciłaby na Was należytą uwagę! NIE nie jestes przewrażliwiona! Niektórym się poprostu wydaje, że PRL się nie skończył!
24.08.06 16:54, Man
O załapałaś sie na impreze z rychtą?;D A ja jakos nie moge;D Ale moi staruszkowie równiez w Niedziele sie wybieraja na Litwe-tyle, że do Druskiennik - pomoczyc sie w błotku borowinowym;) Ekspedientka? Zlew na misia-nic by to nie dała-i uwierz,ze Ty nie poczułabys sie wcale lepiej-poza tym uwazasz,ze ów chodzacy deklot słuchalby ze spuszczona głową?;;)
spokojna
24.08.06 16:35, Nieistotna moderator
Nie jestes przewrazliwona, nastepnym razem zwroc takiej Pani uwage, poczujesz sie wazniejszym i bardziej szanownaym klientem :)
spokojna
24.08.06 15:56, Agnieszeczeńka
Ta sprzedawczyni to rzeczywiście :). Nie wiem sama co bym zrobiła, pewnie bym się zaczeła smiac ;D
spokojna
24.08.06 15:53, Agnieszeczeńka
Ale lizak <mniam> :P. Lubię słodycze. Nie mogę sie opanować jak widzę cos słodkiego i trochę slina mi sie zbiera w buzi :D. Nie tak, jak w bajkach, ze leci, ale zbiera ;]]. Zreszta jak widzę takie naleweczki to też mam ochotę spróbowac :P. Buziak ;*
spokojna
24.08.06 13:50, without_wings
chyba nie jestes przewrazliwiona, ja tez nie lubie takiej 'olweki' ale takiego natrectwa co jak sie wejdzie do sklepu a juz na Ciebie wszystkie ekspedientki naskakuja tez nie;/
spokojna
24.08.06 13:47, without_wings
uuuuwielbiam takie lizaki ale u mnie juz ich prawie nigdzie nie ma :((
zmęczona
24.08.06 13:46, szukajcie_a_znajdziecie
włąsnie o tym samym ja mysle. ;) i dokładnie tak samo. :) pozdrawiam.
spokojna
24.08.06 13:35, *katarinka* moderator
to chamstwo..i tyle...jeszcze nikt jej nie utarł nosa....szkoda że tego jej szefostwo nie widziało...mogła przeciez oddzwonić jak wy wyjdziecie a nie tak....no ale cóż....zycie...
zmęczona
24.08.06 13:11, szukajcie_a_znajdziecie
wiesz ja tez nie daje zagladac ;) ale jak otwieram to lezy tak ze go widac i nie trudno go nie zauwazyc. tłumacza czym? tym ze jestem za mloda na takie decyzje, ze powinnam porozmawiac z rodzina rodzicami w przyszłosci z mezem itp.
zajęta
24.08.06 12:30, *Zazula*
Nie jestes. Drugim niemilym typem sprzedawcy jest natret-przylepa. Lazi to to za toba i milion razy pyta czy pomoc.
szczęśliwa
24.08.06 12:06, kunomiśka
o ta wredna.... wrrr... a lizaki takie uwielbiam, zwłaszcza plastry pomarańczy... :) +

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz