Ostatnio pokazałam Wam fragment pewnego urządzenia, żebyście mogły
zgadnąć do czego ono służy.
Żadna z Was nie zgadła i wcale się nie dziwię.
Faktycznie wygląda jak przerośnięta myszka komputerowa :D
Otóż urządzeniem tym jest bardzo fajny masażer do ciała :)
Testuję go od jakiegoś czasu i jestem zachwycona. Niektóre z Was pewnie
pamiętają moje marudzenie z powodu bólu pleców spowodowanego przede
wszystkim moją nadwagą i siedzącym trybem życia. Nawet największemu
wrogowi nie życzę tego typu problemów z kręgosłupem. Tym, którzy jednak
miewają z nim kłopoty z wielką przyjemnością mogę polecić tego masażerka :)
Poczytać o nim możecie tutaj : http://medolight.pl/zestmassager/index_pl.html
Wracając do samego masowania. Mruczek (tak go nazwałam, bo sympatycznie
mruczy) ma czerwoną końcówkę, która dość mocno wibruje. Intensywność wibrowania
można zwiększać lub zmniejszać pokrętłem. Dodatkowo można włączyć ogrzewanie
końcówki - na razie jest mi za gorąco na takie testy, ale pewnie w zimie jest to bardzo
przyjemny bajer :) Masowanie jest bardzo przyjemne (tu niestety muszę przyznać, że
wygrywa z moim Misiem ku jego uciesze, bo woli mnie masować Mruczkiem niż ręcznie :D),
ale przez pierwsze dni chodziłam obolała (nawiedziły mnie zakwasy). Na szczęście jest to
po prostu znak, że masaż był taki jak należy. Tak samo bolały mnie plecy po profesjonalnym
masażu, który kiedyś miałam wykonany 2 razy dzień po dniu (potem zdychałam
chyba z tydzień z powodu zakwasów :D). Na szczęście plecy przyzwyczaiły się do
takiego traktowania i jestem bardzo zadowolona :)
W ogóle mam dzisiaj dobry dzień :)
Becia jest na trzydniowej wycieczce - zwiedza Tarnowskie Góry, Ojców i Ogrodzieniec.
Jest zachwycona, a ja cieszę się razem z nią :) Byłam tam kiedyś. Jak wróci wrzucimy na jej
bloga zdjęcia z komórki, które specjalnie w tym celu robi bez opamiętania :)
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
19 czerwca
Kręgosłup mi siada.
Mruczek się przydaje.
Powoli nie mam już pracy.
Eh..
zgadnąć do czego ono służy.
Żadna z Was nie zgadła i wcale się nie dziwię.
Faktycznie wygląda jak przerośnięta myszka komputerowa :D
Otóż urządzeniem tym jest bardzo fajny masażer do ciała :)
Testuję go od jakiegoś czasu i jestem zachwycona. Niektóre z Was pewnie
pamiętają moje marudzenie z powodu bólu pleców spowodowanego przede
wszystkim moją nadwagą i siedzącym trybem życia. Nawet największemu
wrogowi nie życzę tego typu problemów z kręgosłupem. Tym, którzy jednak
miewają z nim kłopoty z wielką przyjemnością mogę polecić tego masażerka :)
Poczytać o nim możecie tutaj : http://medolight.pl/zestmassager/index_pl.html
Wracając do samego masowania. Mruczek (tak go nazwałam, bo sympatycznie
mruczy) ma czerwoną końcówkę, która dość mocno wibruje. Intensywność wibrowania
można zwiększać lub zmniejszać pokrętłem. Dodatkowo można włączyć ogrzewanie
końcówki - na razie jest mi za gorąco na takie testy, ale pewnie w zimie jest to bardzo
przyjemny bajer :) Masowanie jest bardzo przyjemne (tu niestety muszę przyznać, że
wygrywa z moim Misiem ku jego uciesze, bo woli mnie masować Mruczkiem niż ręcznie :D),
ale przez pierwsze dni chodziłam obolała (nawiedziły mnie zakwasy). Na szczęście jest to
po prostu znak, że masaż był taki jak należy. Tak samo bolały mnie plecy po profesjonalnym
masażu, który kiedyś miałam wykonany 2 razy dzień po dniu (potem zdychałam
chyba z tydzień z powodu zakwasów :D). Na szczęście plecy przyzwyczaiły się do
takiego traktowania i jestem bardzo zadowolona :)
W ogóle mam dzisiaj dobry dzień :)
Becia jest na trzydniowej wycieczce - zwiedza Tarnowskie Góry, Ojców i Ogrodzieniec.
Jest zachwycona, a ja cieszę się razem z nią :) Byłam tam kiedyś. Jak wróci wrzucimy na jej
bloga zdjęcia z komórki, które specjalnie w tym celu robi bez opamiętania :)
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
19 czerwca
Kręgosłup mi siada.
Mruczek się przydaje.
Powoli nie mam już pracy.
Eh..
03.07.07 16:05, sklep-sunsilk
czesc :) sorka za spam, ale chciałam tylko napisac, ze otworzylam sklep hehe. wejdz i zobacz :))) Oliwcia
czesc :) sorka za spam, ale chciałam tylko napisac, ze otworzylam sklep hehe. wejdz i zobacz :))) Oliwcia
19.06.07 23:39, *Zazula*
A widzisz. To stojaczek jest, a ja nei wiedzialam co to. Waldkowi zapachy sie bardzo spodobaly :)
A widzisz. To stojaczek jest, a ja nei wiedzialam co to. Waldkowi zapachy sie bardzo spodobaly :)
19.06.07 19:18, *Zazula*
Kochana! Dostalam przesylke. Dziekuje serdecznie za pamiec! Tylko jednej rzeczy nie rozszyfrowalam - jakies nasionka zapachowe? Boje sie rozpakowac, zeby niechcacy nie zepsuc :)
Kochana! Dostalam przesylke. Dziekuje serdecznie za pamiec! Tylko jednej rzeczy nie rozszyfrowalam - jakies nasionka zapachowe? Boje sie rozpakowac, zeby niechcacy nie zepsuc :)
08.06.07 20:42, **.n.**
heyooo! mam pytanko. jak zostac taka testerka ? fajny ten mruczek :D pozdrawiam
heyooo! mam pytanko. jak zostac taka testerka ? fajny ten mruczek :D pozdrawiam
07.06.07 17:07, ..........
// :*
oooo tarnowskie gory tam jest moj dom:Dcudne miasto do zwiedzania:Dcmok dziunia milego dnia
// :* oooo tarnowskie gory tam jest moj dom:Dcudne miasto do zwiedzania:Dcmok dziunia milego dnia
06.06.07 13:23, bababafsdfgsdgfsda
// :)
oj mi tez by sie przydalo cos takiego na plecki:) Becia wyjechala czyli chata wolna hehe. Buziaki
// :) oj mi tez by sie przydalo cos takiego na plecki:) Becia wyjechala czyli chata wolna hehe. Buziaki
06.06.07 09:52, Smile
fajny ten sprzecik:)to super ze ejst pomocny;) mnie czasami ez juz siada kregoslup moze tez sobie cos takiego zakupie;)+ dla Ciebie
fajny ten sprzecik:)to super ze ejst pomocny;) mnie czasami ez juz siada kregoslup moze tez sobie cos takiego zakupie;)+ dla Ciebie
06.06.07 09:20, evika27
a drogi jest taki mruczek??? bo ja z racji na mój stan miewam własnie takie bóle. pozdrawiam :*
a drogi jest taki mruczek??? bo ja z racji na mój stan miewam własnie takie bóle. pozdrawiam :*
06.06.07 08:21, lija
Fajna rzecz, ja też miałam problem z plecami, a w zasadzie z odcinkiem szyjnym i jeszcze czasem mnie pobolewa tu i tam, zaraz poczytam więcej o mruczku, a co do opalania, to jeśli będę miała okazję, to poopalam się za ciebie :-P Pozdrawiam!
Fajna rzecz, ja też miałam problem z plecami, a w zasadzie z odcinkiem szyjnym i jeszcze czasem mnie pobolewa tu i tam, zaraz poczytam więcej o mruczku, a co do opalania, to jeśli będę miała okazję, to poopalam się za ciebie :-P Pozdrawiam!
06.06.07 07:33, FataDiGioia
Muszę Ci powiedzieć, że kolega Włoch jest barmanem i zrobił mi ostatnio drinka Mojito. Był wyśmienity, aż sobie sama nakupiłam składników i chyba wpadnę w alkoholizm :)). To co piłam w kanjpie to było marne nieporozumienie. Jednak chyba ważny jest rum. Kolega zrobił mi z Bacardi i taki też sobie zakupiłam. Pychota! ;)). Tylko nie mam w domu czarnych słomek, ale może te kolorowe nie sa najgorsze? :D ;*
Muszę Ci powiedzieć, że kolega Włoch jest barmanem i zrobił mi ostatnio drinka Mojito. Był wyśmienity, aż sobie sama nakupiłam składników i chyba wpadnę w alkoholizm :)). To co piłam w kanjpie to było marne nieporozumienie. Jednak chyba ważny jest rum. Kolega zrobił mi z Bacardi i taki też sobie zakupiłam. Pychota! ;)). Tylko nie mam w domu czarnych słomek, ale może te kolorowe nie sa najgorsze? :D ;*
komentarzy 
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz